Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Śladami Oskara Kolberga

Śladami Oskara Kolberga - Tarnów

Autor wpisu: Rok Kolberga 2014
Data publikacji: 14.04.2014
Okres historyczny: 1800-1914

 „Tarnów miasto, ze starożytnym ratuszem z połowy wieku XIV, otoczone było murami. Poza miastem Tarnowem są szczątki z baszt zamku niegdyś Tarnowskich, który jak wieść niesie, miał się zapaść w czasie biesiady tańców” - tak opisywał Kolberg Tarnów w XIX w.

Kolberg tak opisywał okolice Tarnowa:

„Za Tarnowem rozwija się oku piękna okolica; rzeka Dunajec, miasteczko Wojnicz, zamek Dębno, miasteczko Brzesk, obwodowe miasto Bochnia sławne solnymi żupami, roku 1180-90 za Kazimierza Sprawiedliwego odkrytymi. Powieść przyznaje to odkrycie Kunegundzie, żonie Bolesława Wstydliwego, jakoby ona sól z Węgier do Polski w wiano mężowi swemu przyniosła tym sposobem, że wyjeżdżając z Węgier do Polski, wrzuciła pierścień w solne żupy węgierskie, który potem w żupach bocheńskich znaleziono. Roku 1251 założono miasto i kościół św. Mikołaja. Przed żupami Bochnia należała do klasztoru w Staniątkach”.

 

O zwyczajach wielkanocnych czytamy między innymi:

„Od południa Wielkiego Czwartku do popołudnia Wielkiej Soboty rzemieślnicy żadnej nie przedsiębiorą pracy, rolnicy tylko konieczne. Od południa Wielkiej Soboty rozpoczynają się uroczystości Wielkiej Nocy.
Na Wielkanoc w poniedziałek jest tu zwyczaj śmigusa, czyli oblewania się wodą, który tu nazywają ‘leja’; niektórzy mówią: ‘dziś świętego leja’.
Sobótki palono tu nie w wigilię świętego Jana, a w Zielone Świątki:
„W Tarnowskiem palą sobótki na Zielone Świątki. Gdy ognie paląna sobótce i obiegają miedzę, niektóre z bab chcą niby przeszkodzić zabawom dziewcząt i na kociubach lub miotłach jadąc, gaszą ogień”.

 

A tak przyszła panna młoda zdobywała środki na organizację wesela:

„W Tarnowskiem, narzeczony składa podczas zaręczyn swej przyszłej piękną chustkę kolorową w darze. Panna młoda na tydzień lub na dwa tygodnie przed ślubem przybiera sobie w pomoc starszą nieco wiekiem sąsiadkę, babką zwaną, i chodzi wespół z nią ‘po wilku’ lub ‘po kądzieli’, to jest z prośbą o zapomogę na mające nastąpić wesele. Podczas obchodu tego nazbiera sobie panna młoda nieraz mienia tyle, iż nim nie tylko wszelkie koszta opędzi weselne, ale i zagospodarzy się na śmieciach swych nie lada”.
„W lekarzy i lekarstwa chłopi nie wierzą. Na gorączkowe choroby najskuteczniejsze puszczanie krwi. Na wrzody i rany – zioła. Podkowę, jeżeli się znajdzie, skrzętnie przechować trzeba. Przyda się ona jako lekarstwo na zaczarowanie lub z jakiego innego powodu w stajni ubyłe mleko. Przeciwko kretom używają tamaryszka. Ceglarka zaś jest środkiem pobudzającym do miłości”.

 

Opracowane przez autorów "Przewodnika śladami Oskara Kolberga po Polsce", przygotowanego przez Instytut Oskara Kolberga, Narodowy Instytut Fryderyka Chopina i Instytut Muzyki i Tańca.

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 715)

Galeria

Śladami Oskara Kolberga - Tarnów

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter