Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Laboratorium fotografii. Fortunata Obrąpalska

Autor wpisu: Ewelina Bartosik
Data publikacji: 29.08.2011

Fotografię traktowała jako narzędzie tworzenia form. Jej zdjęcia przywodzą na myśl malarstwo surrealistów Salvadora Dalì czy Joana Miró. Ciemna smuga atramentu rozpływająca się w wodzie – główny element słynnego cyklu Fortunaty Obrąpalskiej Dyfuzja cieczy – bardziej przypominał zapis ruchów tancerki niż barwnik unoszący się w wodzie. To niezwykle oryginalne, wręcz strukturalne myślenie o fotografii, rodziło się w twórczości Obrąpalskiej stopniowo, a pierwszym etapem w jej poszukiwaniach była praca nie w ciemni, a w laboratorium chemicznym.

Fortunata Obrąpalska zaczęła zajmować się fotografią pod wpływem swojego męża, Zygmunta, tworzącego w stylistyce piktorialnej. Do końca lat 30. oboje byli pod wielkim wpływem wileńskiego mistrza, Jana Bułhaka. To za jego sprawą mieszkanie Obrąpalskich stało się miejscem nieformalnych spotkań i konspiracyjnych wystaw tamtejszego środowiska fotograficznego.

Wkrótce po zakończeniu drugiej wojny światowej nastąpił zasadniczy zwrot w twórczości artystki. Wtedy – już jako dyplomowana chemiczka i fizyczka – przeprowadziła się do Poznania, gdzie poznała grupę odważnych eksperymentatorów należących do kolektywu 4F+R (Forma, Farba, Faktura, Fantastyka + Realizm). W ramach tej organizacji działali niezwykle ciekawi artyści, między innymi współpracujący z Tadeuszem Kantorem malarz Alfred Lenica, i teoretyk sztuki Feliks Maria Nowowiejski.

Pracując nad zdjęciem, Obrąpalska zaczynała od fotografowania rzeczywistych obiektów, które potem poddawała rozmaitym deformacjom wizualnym. Dzięki wykształceniu chemicznemu artystka doskonale radziła sobie w pracy w ciemni – wydobywała za pomocą opracowanych przez siebie procesów efekty graficzne bardzo charakterystyczne dla jej twórczości.

W latach 1947–1951 Obrąpalska stworzyła wspomniany na początku, rewolucyjny w historii polskiej fotografii, cykl Dyfuzja cieczy, a także inne serie, między innymi Przekleństwo, Ciszę, Krajobraz fantastyczny i Narodziny życia. Dziwaczne, oniryczne kształty miały przede wszystkim oddziaływać na podświadomość widza, a obrazy codziennych przedmiotów stawały się przyczynkiem do najbardziej niesamowitych interpretacji.

W latach 50. Obrąpalska włączyła się w nurt fotografii socrealistycznej. Artystka nie zrezygnowała jednak z eksperymentów i intensywnych poszukiwań formalnych, dzięki czemu jej zdjęcia całkowicie bronią się przed zarzutem taniej propagandy. Kolejną odsłoną twórczości wileńskiej fotografki są zdjęcia przyrody. Obok cyklów dokumentacyjnych tworzonych na potrzeby nauki Obrąpalska zrealizowała w tamtym okresie także artystyczną serię tajemniczych i poetyckich fotografii roślin.

W latach 50. i 60. zapraszano ją na wszystkie najważniejsze wystawy krajowe i światowe. I Wystawa Sztuki Nowoczesnej w Krakowie, „Nowoczesna fotografika polska” czy„Krok w nowoczesność” (pierwsza międzynarodowa wystawa fotografii po socrealizmie) – to tylko najważniejsze z nich.

Ten fascynujący epizod w historii polskiej fotografii awangardowej zakończył się niestety już pod koniec lat 70. Okazało się wtedy, że alergia na składniki chemiczne stosowane przy obróbce materiałów światłoczułych, na którą Obrąpalska cierpiała od lat, jest zbyt silna i fotografka musiała całkowicie zrezygnować z pracy w ciemni.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1194)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Laboratorium fotografii. Fortunata Obrąpalska
Laboratorium fotografii. Fortunata Obrąpalska
Laboratorium fotografii. Fortunata Obrąpalska

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter