Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Muzeum Sztuki Ludowej im. ks. Edwarda Nitki w Paszynie

Autor wpisu: szkolawpaszynie
Data publikacji: 27.01.2012

Cała historia powstania muzeum w Paszynie, zaczęła się od głuchoniemego Wojciecha Oleksego, zwanego ,,Wojtkiem”. Zajmował się on pasieniem krów, a w wolnym chwilach pomagał bratu, który był kościelnym. Reperując różne rzeczy, często odwiedzał proboszcza na plebanii. Tam też oglądał i podziwiał rzeźby zgromadzone przez księdza.

Zauważywszy to, proboszcz zachęcił go do próby rzeźbienia. Początkowe rzeźby monstrancji i krzyży były niezdarne, ale ksiądz przyjmował je wszystkie, chwaląc za nie Wojtka. Ten zaś rzeźbił dalej, by sprawić przyjemność plebanowi.

Gospodyni po latach wspominała, że za plecami księdza używała rzeźb przynoszonych przez Wojtka na podpałkę. Dziwiła się razem z innymi, dlaczego ksiądz przyjmuje takie ,,paproki”. Duszpasterz nie traktował tych drewienek jako dzieł sztuki, lecz jako swoistą formę modlitwy głuchoniemego. Tłumaczył, że cieszy go w tych rzeźbach zaangażowanie autora pragnącego wyrazić w ten sposób swoje uczucia religijne. Forma zewnętrzna jest natomiast mniej ważna. Proboszcz spostrzegł, że okazywanie radości z rzeźb, wylewne dziękowanie i datki w rewanżu, sprawiają Oleksemu wielką przyjemność, podnoszą jego poczucie własnej wartości.

Gdy rzeźby Oleksego znalazły się na wystawie, a następnie zostały docenione przez jury konkursów i kolekcjonerów sztuki ludowej, proboszcz zaczął zachęcać innych do rzeźbienia. Zachęty księdza i sukcesy Wojtka w konkursach sprawiły, że jeszcze kilka osób postanowiło spróbować swych sił. I tak oto dzięki głuchoniememu Wojciechowi Oleksemu w Paszynie powstało Muzeum Sztuki Ludowej. Ksiądz Nitka był przede wszystkim duszpasterzem. Pokazywał rzeźby przy okazji lekcji, świąt, a nawet wizyty biskupa. Biskup ze swojej strony poparł działalność ks. Edwarda Nitki, kupując wiele rzeźb do Diecezjalnego Muzeum w Tarnowie.

Ksiądz Nitka, widząc pozytywne oddziaływanie twórczości na ludzi, zaprosił do współpracy młodego wówczas sądeckiego plastyka Franciszka Palkę, który w latach 1972–1974 wykonywał dla kościoła konfesjonały, drogę krzyżową, ambonę i inne sprzęty, które możemy podziwiać do dziś. Palka uczył paszyńskich chłopców podstaw posługiwania się dłutem. Dla dziewcząt, według których rzeźbienie to była męska robota, zorganizował kurs malowania na szkle. Wszystkie te czynności sprawiły, że w latach 1970–1980 w Paszynie aktywnie działało blisko 60 twórców ludowych. Wygrywali oni większość konkursów związanych ze sztuką ludową. Wtedy to do Paszyna zaczęli przyjeżdżać po rzeźby i obrazy przedstawiciele muzeów i kolekcjonerzy z całego świata. Do najbardziej znanych można zaliczyć: Andrzeja Wajdę, Jerzego Nowosielskiego i Ludwiga Zimmerera.

Wdzięczni parafianie przynosili na plebanię swoje prace, by ofiarować je dobroczyńcy. W krótkim czasie plebania stała się żywym muzeum. Marzeniem księdza Edwarda i współpracującego z nim etnografa Antoniego Kroha było wybudowanie prawdziwego muzeum. W 1981 roku, po śmierci księdza Nitki, idee tę podjął jego następca ksiądz Stanisław Janas. W 1982 roku rozpoczęto pracę przy rozbudowie plebanii z przeznaczeniem na pomieszczenia duszpasterskie i ekspozycyjne, równocześnie gromadząc nowe eksponaty. W 1994 roku ordynariusz diecezji tarnowskiej ksiądz biskup Józef Życiński uroczyście otworzył i poświęcił Muzeum Parafialne Sztuki Ludowej im. Księdza Edwarda Nitki.

Obecnie zbiory muzealne liczą ponad 3000 eksponatów. Prace są prezentowane w całym budynku. Zajmują 8 sal wystawowych oraz korytarze, gdzie są pokazywane malarstwo i płaskorzeźby. Muzeum prezentuje głównie dorobek paszyńskich artystów. Zbiory obejmują również dary artystów odwiedzających Paszyn, obiekty zakupione i zebrane przez księży Edwarda Nitkę, Stanisława Janasa  i Jerzego Bulsę. Muzeum Paszyńskie nie posiada wyodrębnionych działów. Główny człon ekspozycyjny stanowią prace rzeźbiarskie – około 1600 sztuk. Drugą ważną grupę stanowi około 1600 obrazów na szkle.

Powstały również wiersze o naszym muzeum. Ksiądz Stanisław Janas był zwolennikiem jednego z nich. Oto on:

Panie Jezu Frasobliwy
siedzisz tak przy drodze,
ludzkie smutki zbierasz w serce,
frasujesz się w srodze...
Co kto drogą idzie smutny,
dźwiga bólu brzemię,
przystanie na Ciebie spojrzy,
a Ty – patrzysz w ziemię...
Patrzysz w ziemię,
a zaglądasz w idącego serce...
Widzisz, czyli jest spokojne
Czy w wielkiej udręce.
Temu ujmiesz nieco bólu,
Temu zaś przyrzucisz –
Boś silniejszy
ale z każdym pospołu się smucisz!
Ej, żebyś chciał wiedzieć każdy
Idący w rozterce,
że choć niby patrzysz w ziemię,
widzisz jego serce!

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 326)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter


facebook facebook