Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Tykocin od wewnątrz

Autor wpisu: an
Data publikacji: 10.10.2013

 Chodząc po tykocińskich domach...

Chodząc po tykocińskich domach można spotkać całą masę przeróżnych stylów, wnętrz, wyposażenia. Wszystko to przesycone jest zapachem mięsa, kawy i przypraw. Drewniane meble, meble ze sklejki, meblościanki, kredensy, szafki z płyty MDF. Puste ściany, obrazy, lustra. Schody zawiłe, klatki schodowe jasne, przestronne lub ciasne i ciemne. Kwiaty na balkonach i w ogródkach, drzewka owocowe. Psy na podwórkach – wielkie groźne wilczury uwiązane na mocnych łańcuchach lub głośno szczekające małe kundelki.

Dzięki temu, że chodziłam po domach na ulicy Złotej, zapraszając ich mieszkańców na Festiwal Domu, miałam okazję zobaczyć i poznać, jak się żyje w Tykocinie. Niesamowicie lubię być kimś na kształt agenta i mieć sposobność do oglądania domów od wewnątrz.

Gdy odwiedzałam tykocińskie domy, gdzieś w przestrzeni przemykały stare drewniane domy. Tak charakterystyczne dla Tykocina domy drewniane odchodzą w niepamięć. Albo są przebudowywane na współczesną modłę, obijane saidingiem z plastikowymi oknami albo niszczeją pozostawione samym sobie. Nikt za bardzo nie przejmuje się odtwarzaniem stylu tykocińskiego domu. Drewno służy już tylko rozpałce, w cenie jest cegła i plastik. Szkoda.

Ponure murowane budowle… z całym ich chłodem i wyniosłością. Nie ma rozgrzanych pieców, przytłumionych, okadzonych dymem lamp naftowych… Przestrzeń zajęta przez telewizor lub komputer ustawiony w rogu, w miejsce świętego kąta.


Dom przekształcił się w funkcjonalny budynek, łatwy w użytkowaniu, prosty w obsłudze, szybki w sprzątaniu. Żal patrzeć na przycupnięte przy drogach marniejące chatki. Ich starsi mieszkańcy wymierają, a młodsze pokolenie przeprowadza się do dużego miasta, mając w małym poszanowaniu fakt, że są właścicielami unikatowych już obiektów. Działki, na których stoją domy są odsprzedawane, budynki doprowadzone do ruiny rozbierane, a na ich miejscu stawiane są współczesne zbryłowane pozbawione ducha budowle.

 

Chodząc po Tykocinie odnajduje się jeszcze takie pojedyncze wyspy, wyludnione i zarośnięte chaszczami. Może należałoby pochylić się nad nimi, na chwilę zatrzymać, zajrzeć do środka, odkryć, co przechowują w sobie. Stary piec, wypłowiała wersalka, szafa z majtającymi drzwiami. Ileż skarbów kryje się za progiem. Warto skręcić z głównej drogi, zajść w uliczkę bez nazwy i przystanąć przy jednym porzuconym domu. A może jeszcze odnaleźć kogoś, kto pamięta ten dom, zna jego historię i potrafi go ożywić. Chociaż na moment.

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1306)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Tykocin od wewnątrz
Tykocin od wewnątrz

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter