Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Lelów od kuchni

Autor wpisu: Conan
Data publikacji: 08.12.2013

 Mięso, fasola, cebula i kasza jaglana lub jęczmienna. Wszystko to wymieszać, gotową masę włożyć do garnka i piec w wygasającym piecu piekarskim przez kolejne 24 godziny, by na szabas gotowe już było.
Jest to skrócony przepis na żydowską potrawę zwaną czulentem.

Zastanawiał się ktoś kiedyś skąd wzięła się nazwa szabaśnik? Otóż pochodzi od szabasu, czyli od dnia odpoczynku, w którym Żydom nie wolno było nic robić. Dniem tym, jest sobota.


To, że nie mogli pracować nie znaczy, że nie jedli. I właśnie po to był szabaśnik czyli miejsce w piecu, gdzie w piątek ustawiano garnki z potrawą, by na sobotę, czyli w dzień, kiedy według religii Żydów nie wolno pracować, jedzenie było już przygotowane.
Bardzo często wykorzystywano do tego piece piekarnicze. Tak właśnie najczęściej robiono w Lelowie, wsi w niedalekiej odległości od Częstochowy, a którą odwiedziliśmy na jednej z naszych wycieczek.

Wszystko zaczęło się od nieprzyjemnego burczenia w naszych brzuchach podczas jednej z  podróży. W te pędy pojechaliśmy do najbliższej miejscowości. Okazała się nią wieś Lelów. Rzut okiem na rynek i... otwarta restauracja! W karcie menu uwagę naszą przykuły 3 potrawy oznaczone jako „regionalne”. „Czulent”, „Ciulim” i „Gęsie Pipki” - brzmiały wręcz egzotycznie! Bierzemy – powiedzieliśmy.
Zaczęła się uczta zupełnie nowych smaków i zapachów.


Dopiero w domu wyczytałem czym są owe potrawy. Czulent to potrawa stricte żydowska. Tworzona w sposób ściśle koszerny, która w specjalnie przygotowanej części pieca piekarniczego gotowała się, i którą spożywano w szabas. Przepis podałem we wstępie.


Ciulim to, że tak powiem, Czulent na modłę polską. Nie musi być  koszerny, ma podobną konsystencję, ale znajdziemy w nim ziemniaki i żeberka.
Gęsia Pipka to w wolnym tłumaczeniu gęsia rurka. Jest to skóra z szyi gęsiej faszerowana ziemniakami i podrobami poddana obróbce termicznej w piecu.

Doczytałem również, o wyjątkowych biesiadnym święcie w Lelowie, rozgrywających się w sierpniu każdego roku. Jest to „Święto Ciulimu i Czulentu”. Podczas tego festiwalu kultury polskiej i żydowskiej można spróbować prawdziwych, koszernych omawianych tu dań (ten w restauracji raczej taki nie był) wytwarzanych przez chasydów . W 2013 roku odbył się w dniach 16 i 17 sierpnia. 


Reasumując, być w Lelowie i nie spróbować lelowskiego czulentu i ciulimu to moim zdaniem tak, jakby być w Paryżu i nie zobaczyć wieży Eiffla.

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1838)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Lelów od kuchni
Lelów od kuchni

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter