Mapa Kultury - O czarnej karecie z zamku Lipowiec

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

O czarnej karecie z zamku Lipowiec

Autor wpisu: szkieletek
Data publikacji: 04.03.2014
Okres historyczny: Odrodzenie XVI w.

 W położonej nieopodal Chrzanowa wsi Babice, na szczycie porośniętego bukowym lasem, stromego wzniesienia, znajdują się niezwykle malownicze ruiny zamku zwanego Lipowcem. Historia warowni, która praktycznie zawsze wchodziła w skład dóbr kościelnych, sięga XIII wieku i obfituje w ciekawe oraz tragiczne wydarzenia.
Nic w tym dziwnego - od XV wieku w warowni mieściło się więzienie dla kacerzy, a na dno charakterystycznej, okrągłej baszty niejednokrotnie spuszczano więźniów skazanych na śmierć głodową.
Oczywistym w tym momencie wydaje się fakt, iż budowla ta może poszczycić się własną , przekazywaną z pokolenia na pokolenie legendą o pewnej interesującej zjawie...

Opowiadają ludzie, że od czasu do czasu, po zmroku, tuż przed północą, można przy odrobinie szczęścia napotkać na kamienistej i nierównej drodze, wiodącej do zamku, dziwaczny pojazd. Jego pojawienie się zazwyczaj poprzedzone jest silnym podmuchem wiatru. Naoczni świadkowie zgodnie twierdzą, że zjawisko przedstawia sobą mroczną karetę, pozbawioną woźnicy, obowiązkowo zaprzężoną w trzy pary czarnych jak bezksiężycowa noc koni, które jakby unoszą się w powietrzu, nie dotykając kopytami wyboistego duktu.


Przejazdowi widmowego powozu nie towarzyszy żaden dźwięk, kareta zawsze mija obserwatora bezszelestnie, jeśli nie liczyć piania kogutów, które w trakcie trwania upiornego widowiska przedziwnie, wśród nocy, budzą swym przeraźliwym hałasem mieszkańców okolicznych wsi.

Śmiertelnik, który odważy się podążyć za przerażającą karocą zaobserwować może, jak na dziedzińcu zamkowym wysiada z niej bogato odziany w złoto i purpurę dostojnik kościelny, wyglądem przypominający biskupa.  Widmowa postać duchownego wolnym krokiem maszeruje w kierunku bramy i znika we wnętrzu, dosłownie rozpływając się w powietrzu.

Mimo licznych starań i dociekań nie udało się do końca ustalić, kim jest (a raczej – kim była za życia) tajemnicza zjawa, widać jednak, że miała do załatwienia w Lipowcu jakąś niezwykle ważną, niedokończoną sprawę, skoro z takim uporem powraca w to miejsce po tylu latach. I chociaż czarny zaprzęg pojawia się na zamku dość regularnie, nikomu dotąd jakoś nie przyszło do głowy, by po prostu na moment zastąpić drogę duchowi i grzecznie zapytać go o nazwisko.

Konkurs

Źródło: Bogna Wernichowska, Maciej Kozłowski, Duchy polskie

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1081)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

O czarnej karecie z zamku Lipowiec
O czarnej karecie z zamku Lipowiec
O czarnej karecie z zamku Lipowiec

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter