Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Daniela Tomasik i jej ukochany sannicki folklor

Autor wpisu: goksanniki
Data publikacji: 24.03.2014

Każda miejscowość ma barwne postaci. W Sannikach taką osobą jest DANIELA TOMASIK. Przez znajomych nazywana Panią Danusią, Daną. Ukochała sannicki folklor i przez całe swoje życie wiele zrobiła dla zachowania tego, co stworzyli przodkowie.
 

Od 1953 roku działa w Regionalnym Zespole Pieśni i Tańca "Sanniki", w tym czasie została uznana za jedną z najlepszych solistek w jego historii. Jak wzrusza śpiewając "Janku, Janku czymu nie łożesz? Cy ty wółki mosz leniwe, cy ty ni możesz ..." wie każdy, kto choć raz widział występ pani Danusi.

Do niedawna tańczyła taniec ze szklankami na głowie, charakterystyczny dla regionu sannickiego, a jeszcze i dziś zatańczy w "Weselu sannickim" kujawiaki i oberki. Zespołowe nagrody, to również jej zasługa, a ma też indywidualne. Wiele przyśpiewek, pieśni spisała od swojej matki Weroniki. W zespole ma matczyne podejście do młodzieży i odwzajemniony szacunek.

Przez prawie całe zawodowe życie związana była z kulturą, angażując się w organizację "Niedziel Sannickich", działalność koła wycinankarskiego, klubu seniora i świetlicy Gminnego Ośrodka Kultury. Nawet po przejściu na emeryturę wielokrotnie uczestniczyła w gminie w projektach upowszechniających ludową spuściznę, jak "Ratowanie ginących zawodów", "Z przeszłością w przyszłość". Umiejętności tworzenia wycinanek, bibułowych bukietów, papierowych firanek przekazuje też na "Spotkaniach z folklorem" w sannickim GOK i na zaproszenie - w innych miejscach. Na takich spotkaniach chętnie opowiada o dawnych zwyczajach.

Pani Daniela czynnie działa w Kole Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, od 1981 roku angażuje się w organizację koncertów chopinowskich. Przez wiele lat zachwycała tu układanymi kompozycjami kwiatowymi - zdobiącymi koncertową salę.

A tak wspomina swój udział  w tych wydarzeniach w publikacji "32 lata Koła Towarzystwa im. F. Chopina w Sannikach": "30 lat koncertów chopinowskich w Sannikach, od 1981 do 2010 roku. Wspomnienia, wspomnienia. Tu spędziłam swoje najpiękniejsze chwile i lata pracując w kulturze. Wspominam z rozrzewnieniem pierwsze koncerty chopinowskie, serdeczne nawiązane więzi z przychodzącymi i przyjeżdżającymi do nas na koncerty. Czekało się na te spotkania jak na promyk słońca.

Witaliśmy się jak z najbliższą rodziną. Każdy koncert dawał i daje mi tyle radości, wzruszeń, zapomnienia o chwilach smutnych. Poznałam wielu wielkich ludzi, a tak serdecznych, zwyczajnych, skromnych, jak np. redaktor Włodzimierz Chećko, prof. Halina Czerny - Stefańska, dyrektorzy Grudzińscy, Rinko Kobayashi, Anna Maria Stańczyk, Anna Chodakowska, Wojciech Siemion, Krzysztof Kolberger, pracownicy Towarzystwa im. Fryderyka Chopina i tak wielu sympatyków naszych koncertów z Sannik i z zewnątrz. Była to sympatia obopulna.

My z sannickiej kultury obdarowywaliśmy przyjeżdżających wielkim sercem, a od nich otrzymywaliśmy pochwały, doping do dalszych działań, pozostawiali nam swoje serca i powroty do Sannik na nasze koncerty. (…).Tak wielu, że trudno wszystkich tu wymienić. I znowu nostalgia - Boże, ile tej zaprzyjaźnionej muzycznie z nami rodziny nie ma już wśród nas. Chciałabym uścisnąć i pozdrowić każdego nieobecnego, tak przywiązanego duchowo do Sannik. Dziękuję za wszystkie przeżyte chwile dopóki pamięć trwa. Dziękuję”.


A jak przyrządza kartoflaka! Oto przepis Danieli na tę dawną potrawę: „Potrzebne są ziemniaki (6-8), które ściera się na tarce, dodaje do nich 2 jajka, 2 łyżki zwykłej mąki, startą na tarce średniej wielkości cebulę, sól, pieprz do smaku. Ale to jeszcze nie wszystko. Smak kartofli podkreśla słonina. Plastry słoniny układa się na dnie i bokach wysmarowanej tłuszczem blachy. Na to wlewa się ciasto i znów układa się słoninę, na przykład w kwiatowe wzory. Im więcej jest słoniny, tym smaczniejsza skórka tworzy się na wierzchu kartoflaka. Surowe ciasto należy włożyć do piekarnika (przed laty do kamiennego pieca) na około godzinę. Potrawę podaje się na ciepło - wtedy jest najsmaczniejsza”.

Daniela Tomasik była uhonorowana różnymi odznaczeniami, m.in.: dwukrotnie Złoty Krzyż Zasługi, Zasłużony Działacz Kultury, Wyróżnienie Niezależnej Fundacji Popierania Kultury Polskiej „POLCUL” w Sydney. Była opisywana w prasie, nagrywana przez rozgłośnie radiowe i TV. Wrażliwa i otwarta na innych. Na wskroś polska i sannicka.

Konkurs

Źródło: GOK Sanniki

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,7 (głosów: 955)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter