Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Pysznica - mon amour

Autor wpisu: Poezja
Data publikacji: 25.03.2014

Szeptajmy o tym, co było na początku. Szeptajmy słowa historii, snujmy naszą opowieść (...). Nadszedł kres dni naszych. Bądźcie myślami przy nas, nie wymazujcie nas z pamięci waszej, nie zapominajcie, Popol Vuh – Księga rady (Castellanos 1989:1).



 W przytoczonym fragmencie ze świętej księgi Majów Popol Vuh przodkowie kierują żarliwą prośbę do swoich następców o zachowanie pamięci o nich. Zachować wspomnienia o jakimś miejscu, wydarzeniu czy osobie to znaczy ocalić je; to znaczy wyrwać z niebytu zapomnienia i wrócić do nowego życia, do życia zdeponowanego w pamięci. W dobie rozkwitu badań regionalnych, badań pogranicza kulturowego małych społeczności, czy analiz skupiających się wokół fenomenu „małych ojczyzn” truizmem jest konstatacja, iż poznanie i zrozumienie historii i tradycji miejsca, w którym się urodziło jest warunkiem do zbudowania pełnej tożsamości osobowościowej i lokalnej. Bez wiedzy o tym skąd się pochodzi biografia każdego człowieka jest niepełna. Słowa z Popol Vuh stały się dla mnie pośrednio inspiracją do szukania początków historii Pysznicy, a także badania legend i podań związanych z tym obszarem.
   

Pysznica to obecnie prawie 9. tysięczna gmina położona w malowniczej dolinie Sanu, w pobliżu Stalowej Woli. Administracyjny początek Pysznicy rozpoczął się w 1973 roku na mocy aktu nadającego wiosce status gminy. W skład nowej gminy wchodziła Pysznica, Jastkowice oraz Kłyżów. W kolejnych latach dołączono do niej nowe sołectwa: Olszowiec, Sudoły, Krzaki-Słomiana, Studzieniec, Brandwicę, Bąków i Chłopską Wolę. Od początku 1999 roku gmina Pysznica została włączona do powiatu stalowowolskiego i województwa podkarpackiego.


     Kilkusetletnia tradycja tworzona przez rożne nacje i narodowości,
zamieszkujące na tych terenach, odcisnęła silne piętno na obyczajach, rytuałach religijnych, języku czy zachowanych do dnia dzisiejszego strojach ludowych. W wydanej w 1894 roku rozprawie naukowej na temat osobliwości gwary pysznickiej jej autor, Zygmunt Wierzchowski, konstatował: Lud sąsiednich wsi mówi nieco odmienną gwarą (Blatt, 1894: 367) . Oprócz materiałów językoznawczych, zebranych w trakcie bezpośrednich badań przez Wierzchowskiego, szczególnie ciekawy jest suplement, prezentujący, oprócz słownika, typowe nazwiska i przezwiska mieszkańców oraz ludowe przyśpiewki. Autor tego wydania, Gustaw Blatt, we wstępie wskazał także na podobieństwa gwary pysznickiej do mowy Lasowiaków (Blatt, 1894: 365).


    Oprócz wymienionej pracy do naszych czasów nie zachowało się jednakże zbyt wiele źródeł, dotyczących historycznych początków formowania się Pysznicy, czy w ogóle jej funkcjonowania. Z tego powodu wytworzyło się wiele różnorodnych przekazów, początkowo oralnych, na temat jej legendarnego rodowodu. Z czasem zostały także zapisane podania związane z genezą innych miejscowości, takich jak Jastkowice czy Kłyżów. Zbieraniem legend z okolic Puszczy Sandomierskiej, w tym także z Pysznicy, zajmował się również przywoływany pracownik Akademii Umiejętności w Krakowie, Zygmunt Wierzchowski (Wierzchowski 1892, 1902).


   Prowadzone w XX wieku wykopaliska w Pysznicy doprowadziły do odkrycia śladów osadnictwa na tym terenie z przełomu epoki brązu i żelaza. W trakcie trzech etapów wykopalisk archeologicznych, prowadzonych kolejno w 1974 r., 1991 r., 1996 r. łącznie odkryto 772 popielnice. Urny były rozmieszczone dość gęsto, szczególnie w części centralnej. Niektóre pochodziły z tego samego okresu, zaś inne były młodsze, co oznaczało, iż cały czas dodawano nowe groby. Według Sylwestra Czopka, autora rozprawy Cmentarzysko ciałopalne z przełomu epok brązu i żelaza w Pysznicy (Czopek, 1999), ilość odkrytych urn świadczyła o istnieniu na tym terenie małej osady składającej się przypuszczalnie z około 50 mieszkańców (dane szacunkowe). W urnach odkryto także przedmioty ozdobne, zrobione najprawdopodobniej nie z brązu, ale z miedzi i domieszek innych metali (Czopek, 1999: 78). Okres użytkowania pysznickiej nekropolii przypadał na lata 900/800 p.n.e – 400 p.n.e., a więc pobliska społeczność żyła mniej więcej w podobnym okresie co słynna osada w Biskupinie (Czopek, 1999: 90-96).


    Jak dotychczas nie poznano zbyt dobrze sposobu życia, ani zwyczajów pysznickiej społeczności z przełomu epok. Z pewnością jej mieszkańcy prowadzili osiadły tryb życia, trudnili się rolnictwem, hodowlą bydłem, myślistwem, a także drobnym rzemiosłem. Jako ciekawostkę można dodać, iż podejmowano się na tym terenie skomplikowanej operacji, jaką jest trepanacja czaszki. Niestety ze względu na niski stan rozwoju cywilizacyjnego i brak zachowania podstawowych zasad higienicznych pacjenci nie przeżywali takich operacji. Archeologowie określili przynależność cmentarzyska z Pysznicy do tzw. kultury tarnobrzeskiej, która z kolei wchodzi w skład dużej kultury łużyckiej (zaś ta ze względu na powszechny, ciałopalny, popielnicowy obrządek pogrzebowy zaliczana jest do środkowoeuropejskiego zespołu tzw. kultur pól popielnicowych).

Jak podkreśla przywołany już Sylwester Czopek, odkrycia w Pysznicy znacznie wzbogaciły wiedzę archeologów o kulturach nadsańskich. Nekropolia ta wyróżnia się bowiem pośród innych stanowisk kultury tarnobrzeskiej największym zagęszczeniem grobów. W dwóch grobach odnaleziono także żelazne elementy tarczy, świadczące o znajomości technik wyrobu żelaza w tej okolicy (element przynależny do tzw. kultury przeworskiej, typowej kultury epoki żelaza, czyli w ostatnich wiekach starej ery i na początku nowej). Podobne badania archeologiczne zostały przeprowadzone również w Kłyżowie. Jednym z ciekawszych odkryć były ozdoby z brązu, jak na przykład kolczyki gwoździowate. Tego typu brązowa biżuteria pojawiła się na tych terenach w wyniku kontaktów z koczowniczo – pasterskim ludem Scytów, który między VII a VIII w. p. n. e. zamieszkiwał tereny Ukrainy i Wołynia. Innymi, ważnymi odnaleziskami z terenu Kłyżowa były gliniane naczynia (Szarek-Waszkowska, 1975).


    O ile zamierzchłe dzieje Pysznicy są dość dobrze udokumentowane, o tyle brak źródeł historycznych informujących o dziejach tych terenów sprzed XVI wieku, kiedy utworzono królewską wieś. Faktem niezbitym jest, iż w roku 1558 Serafin Doboniecki uzyskał od króla Zygmunta Augusta przywilej lokacyjny na mocy którego powstała „Wola Pysznicka”. Nazwa wsi wielokrotnie zmieniała się ze „Spysznej Woli” na „Wolę Piszyńską”, aż po „wieś Pisznica”, która najbardziej odpowiada nazwie dzisiejszej gminy (Gaj-Piotrowski, 2004: 20-35). Królewska wieś rozwijała się dość prężnie. Pierwszy „historiograf - kronikarz” Pysznicy Bronisław Cmela tak oto pisał o XVI wiecznej wsi:
Nowo założona wieś rozwijała się dobrze, skoro w 1578 r., a więc po dwudziestu latach liczyła 30 kmieci na 9 łanach i 2 komorników bez bydła. Wieś pierwotnie nazywała się Pyszyńską Wolą, albo Pyszenką. Około 1564 r. Sołtys Pysznicy Grzegorz Studzieński za pozwoleniem króla Zygmunta Augusta postawił wraz z osadnikami drewniany kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego i sprowadził do wsi duszpasterza, co stanowiło duży krok w życiu organizacyjnym i kulturalnym tej miejscowości (Cmela, Pysznica).


Przełom XVII i XVIII był kolejnym istotnym momentem dla rozwoju tych ziem. Obfite na tym terenie zbiory rudy darniowej wykorzystano do wytapiania żelaza (Bata, Lawera,1998: 98). Pysznica była ważnym ośrodkiem powstającego przemysłu, to tutaj były zlokalizowane piece do wytopu metalu (Kłos, 2005: 57). Wraz ze wzmożonym rozwojem przybywała na te tereny ludność z Mazowsza, Rusi, Litwy, a także jeńcy tatarscy i tureccy. Ślady interferencji dawnych kultur odnaleźć można w ciągle żywych tradycjach i obrzędach pysznickich, które po części są kultywowane przez jej społeczność. W broszurze wydanej w 2004 roku tak oto pisano o tym tyglu narodów:
"Ten zróżnicowany kulturowo żywioł stworzył odrębną grupę etnograficzną Lasowiaków i Mazur. Ci właśnie, którzy wytworzyli własną kulturę materialną i duchową, charakterystyczne budownictwo, stroje, gwarę, plastykę ludową i obrzędy to przodkowie dzisiejszych mieszkańców gminy" (Gmina Pysznica, 2004: 3).


    Eklektyzm kulturowy tej grupy etnograficznej sprawił, iż istniały także bardzo silne grupy lokalne, stąd tak wiele różnorodności tradycji i obrzędów w obrębie Lesioków, jak sami siebie określali Lasowiacy. Grupa ta wykształciła się w wyniku oddziaływania różnych nacji:
(...) zamieszkujących od XIV w. teren między Wisłą a Sanem i prawy brzeg Sanu zwany Puszczą Sandomierską. Byli wśród nich mazowszanie i zachodni małopolanie, grupy ludności tatarskiej, ruskiej, szwedzkiej, litewskiej, wołoskiej i niemieckiej. Wzajemne przenikanie tak różnorodnych kultur doprowadziło do powstania odrębnej, różniącej się od sąsiadów społeczności . (http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/kultura/mniejszosci/etnograf/lasowiacy.)


Do dzisiejszych czasów zachowało się kilka drewnianych lasowiackich domów, zagród, spichlerzy i kuźni, pochodzących z przełomu XIX i XX wieku, których rekonstrukcje można obejrzeć na wystawie w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli.


Pysznica, tak jak całe Podkarpacie, była miejscem spotkania wielu kultur. Bogate dziedzictwo tego pogranicza odzwierciedlało się w niektórych tradycjach i zwyczajach, które pod koniec XIX wieku spisał Zygmunt Wierzchowski. We wstępie autor zaznaczył, iż dokonuje deskrypcji kultury „Mazurów” z Puszczy Sandomierskiej, z których obecnie wyróżnia się ród leśny, zwany „Lasowiakami” (Wierzchowski, 1890: 119) . Ze względu na opis obyczajów, zabobonów czy zabaw jest to cenny materiał folklorystyczny, choć samych „Mazurów” przedstawiał w niekorzystnym świetle. Taki pejoratywny rys charakterologiczny powstał, jak można przypuszczać, z braku zrozumienia mechanizmów, jakie rządziły ówczesnym, silnie rozwarstwionym społeczeństwem.


    Z nazwą Pysznica wiąże się wiele legend. Jedna z nich opowiada o polującym w tej okolicy Zygmuncie Auguście. Król, zapalony myśliwy, jak podają kroniki, zapuścił się w dzikie ostępy Puszczy Sandomierskiej w pogoni za wspaniałym jeleniem. Pościg na tak wspaniały okaz trwał bardzo długo, aż w końcu zmęczony król, zatrzymał się w nieznanej, acz uroczej okolicy. Zwabiony szmerem pobliskiego strumyka, zapragnął napić się z niego wody. Zachwycony jej smakiem miał wykrzyknąć: Ach jaka pyszna! Od królewskiego okrzyku, jak podaje legenda, wziąć się miała nazwa wioski Pysznica i rzeki przez nią przepływającej, Pyszenki, znanej pod tą nazwą do dnia dzisiejszego.


Istnieje również wiele podań, głównie wyjaśniających początki okolicznych miejscowości, jak pełna czarów historia Jaśka, pierwszego właściciela dzisiejszych Jastkowic, uwikłanego w incest, czy legenda o odnalezieniu przez myśliwych ogromnych kłów, które dały początek nazwie Kłyżów (Gmina Pysznica, 2004: 8-12).


   Życie wsi było ściśle związane z zaistnieniem parafii rzymskokatolickiej (Garbacz, Witkowska, 2004: 93). Wokół parafii, a później także szkoły parafialnej kształtowało się początkowo życie kulturalne jej mieszkańców. W legendzie o powstaniu kościoła w Pysznicy ważną rolę odegrał przywołany wcześniej król Zygmunt August. Podanie mówi, iż król w porożu jelenia zauważył widoczny krzyż. Był to dla niego przejaw Boskiej Omipotencji i zawołać miał: To jest znak od Boga, więc tu powstanie Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego.


    W legendarnych dziejach konstytuowania się dzisiejszej Pysznicy i parafii bardzo wyraźne są ślady XI wiecznej legendy o św. Hubercie, patronie myśliwych, leśników, strzelców, a także lunatyków i chorych na epilepsję. Ikonografia przedstawia świętego, podobnie zresztą jak i św. Eustachego, najczęściej w momencie polowania, gdy objawił się mu jeleń ze świetlistym krzyżem pomiędzy tykami (Konefał, 2000). Legenda o św. Hubercie wyparła znaną już legendę o św. Eustachym, któremu również ukazał się jeleń ze świetlistym krzyżem w porożu. W obu przypadkach jeleń symbolizował oczywiście Chrystusa, zaś spotkanie z Nim dało początek nawróceniu obu późniejszych świętych.

Trudno orzec dzisiaj co bardziej wpłynęło na taką myśliwską „legendę fundacyjną”: bogata wyobraźnia jej pierwszych gawędziarzy, czy silne do dnia dzisiejszego tradycje łowieckie na tym terenie. Faktem niezbitym jest, iż król ufundował dla nowopowstałego kościoła dwa dzwony, które służyły parafii, aż do 1911 r. kiedy w wyniku działań wojennych spłonęła dzwonnica. Pod koniec XVIII wieku wieś straciła status królewszyzny:
Trzechsetletnie dzieje królewskiej wsi Pysznica zostały ostatecznie zamknięte poprzez kolejne rozbiory Polski. Zaborcze władze rządowe po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku zajęły wszystkie królewszczyzny oraz wprowadziły własny podział administracyjno – gospodarczy. Tutejsze tereny przypadły Austrii, zaś dobra królewskie wystawiono na publiczną licytację. Pysznicę (z Olszowcem, Kłyżowem, Słomianą i Studzieńcem) kupił 25 listopada 1829 r. ziemianin Aleksander Udrański. Odtąd wieś Pysznica straciła swój królewski status . (Zob. http://www.szkola.pysznica.pl/4zab.htm.)


W roku 1822 ks. Jan Tokarski uwłaszczył poddanych, wyprzedzając tym samym akt państwowy, znoszący pańszczyznę. W XIX wieku Pysznica była dość prężnie rozwijającą się miejscowością, dołączano do niej coraz to nowe przysiółki. W roku 1888 dokonano spisu ludności, według którego wieś liczyła 381 domów i 2114 mieszkańców, w tym 1879 o wyznaniu rzymsko-katolickim, 151 żydów, 84 protestantów (Bourdon, Monografia...).


    Obecnie trudno odnaleźć ślady tej wielokulturowej społeczności. Jedynym „znakiem” obecności Żydów na terenie Pysznicy jest cmentarz żydowski ze stellami upamiętniającymi ofiary nazizmu (Uliasz, 2006, t.1: 373-374; t.2: 212-216). To w pewnym sensie „biała karta” w historii wsi, czekająca ciągle na zbadanie. We wspomnieniach pyszniczan zachowało się wiele wydarzeń związanych z tym okresem, także o charakterze cudownym. Sędziwy Antoni Bąk wspominał, iż były w Pysznicy miejsca, w których nieczyste moce objawiały swoją obecność. W udzielonym wywiadzie przywołał historię o pewnej rodzinie, która latem zbierała siano na polu. Na tym miejscu, jak powszechnie było wiadomo, pochowani byli Żydzi. Mimo mozolnej pracy po kilku godzinach siano wzniosło się w stronę nieba i odleciało w siną dal jak wspominał gawędziarz. Ta z pozoru naiwna historia pokazuje, iż w świadomości mieszkańców zachowała się pamięć o pomordowanych członkach okolicznych gmin żydowskich. Wymownym świadkiem Zagłady pozostaje pysznicki cmentarz żydowski, na którym pochowano blisko trzysta osób zamordowanych w latach 1942-1943.


   Pysznica była świadkiem wielu wydarzeń, które odcisnęły silne piętno w pamięci jej mieszkańców. Z tego względu warto także wspomnieć o ważnych dla Pysznicy postaciach: nauczycielce Marii Bourdon (Cmela, 1980), Bronisławie Cmeli i ks. Władysławie Szubardze (Cmela, 1987). Pozytywne wspomnienia o wymienionych osobach zachowało wielu mieszkańców wioski. Oprócz pracy w szkole pysznicka preceptorka prowadziła przez wiele lat Amatorski Teatr Młodzieżowy oraz Teatr Kukiełkowy. W tym samym czasie Bronisław Cmela zorganizował w Pysznicy drużynę harcerzy, która była pierwszą wiejską mundurowaną drużyną w powiecie niżańskim. Organizowali nie tylko życie kulturalne i duchowe wsi, ale także własnym przykładem dawali „żywą” lekcję patriotyzmu. Silne tradycje narodowowyzwoleńcze na tym terenie ujawniły się także podczas II wojny światowej. Plebania, na której przebywał ks. Szubarga, wielokrotnie dawała schronienie żołnierzom Armii Krajowej. Za pomoc udzielaną partyzantom, proboszcz był kilkakrotnie przetrzymywany jako zakładnik niemiecki. W 1943 r. wraz z wikarym ks. Stanisławem Grębskim trafił do obozu w Budzyniu, a potem w Zamościu. Po wielu latach więzienia powrócił do pysznickiej parafii.


    Oprócz walorów kulturowych warto także zwrócić uwagę na zasoby przyrodnicze Pysznicy. Gmina jest położona w Kotlinie Sandomierskiej, w dorzeczu rzeki San i jej dopływu rzeki Bukowej. Większość terenu ma charakter nizinny, o znacznym stopniu zalesienia. Prawdziwym bogactwem naturalnym Pysznicy są rozległe i zwarte kompleksy leśne o dużej wartości przyrodniczej i krajobrazowej. Zajmują środkową część Puszczy Solskiej i Sandomierskiej oraz doliny Sanu. O ich wysokim walorze ekologicznym decyduje m. in. ich rozległość, gdyż lasy zajmują 60% powierzchni gminy. Oprócz siedlisk leśnych zachowały się na tych terenach fragmenty lasu o charakterze puszczańskim. Leśny krajobraz nadsańskich terenów urozmaicają doliny rzek, wały wydmowe, kompleksy stawów, jezior, bagien oraz śródleśnych torfowisk. O walorach przyrodniczych Pysznicy tak oto pisała w Balladzie o Pyszence i Pysznicy miejscowa artystka, Helena Skrzypek:
[Pysznica] Od samego Pana Stwórcy pochodziła,
Wdzięcznie i przyjaźnie do siebie wabiła.
Nic też dziwnego, że do niej się lgnęło,
Raz się w niej znalazłwszy ostać się pragnęło
(...), (Skrzypek 1999).


Przestrzeń Pysznicy nabiera w tej balladzie cech sielankowej idylli. To oczywiste, iż utwór wyrósł z głębokiej miłości i szacunku do rodzimej ziemi. Warto w tym miejscu zauważyć, iż jest wielu „ukrytych artystów” w pysznickiej społeczności (zresztą jak w każdej lokalnej wspólnocie), którzy na potrzeby różnych wydarzeń tworzą liczne rymowanki i teksty piosenek. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż robią to con amore.

Tradycje te kultywuje lokalny zespół ludowy Pyszniczanie, który istnieje od 1997 roku (Węgrzynowicz 2007: 11; 2008: 11). Jego obecność w życiu kulturalnym wsi jest dowodem na to, że istnieje pysznicki folklor, charakterystyczne dla tego terenu obrzędy i tradycje. Pyszniczanie noszą tradycyjne stroje ludowe: kobiety mają czerwone spódnice obszyte dołem białą tasiemką lub koronką, białą, niekiedy haftowaną, lnianą koszulę z białym fartuchem i wielobarwny trójkątny szal, ozdobiony frędzlami, noszony na ramionach. Mężczyźni z kolei noszą białą lnianą koszulę wpuszczoną w spodnie, sukmanę oraz charakterystyczny kapelusz z krótkim rondem. W takich strojach występują w trakcie świąt i procesji o charakterze religijnym, zapraszani są także na liczne wydarzenia lokalne, jak coroczny Jarmark czy dożynki. Strój Pyszniczan jest bardzo podobny do typowego stroju grupy etnicznej Lasowiaków, która zamieszkiwała tereny po prawej stronie Sanu (Lasowiacy..., 2006).


    Wśród pysznickiego lasu, sąsiadującego z kompleksem parku krajobrazowego „Lasy Janowskie”, położone są niewielkie osady, gdzie ciągle można spotkać przykłady dawnej zabudowy mieszkalnej, stare kapliczki, charakterystyczne krzyże przydrożne (Życzyńska-Bajek i in. 2005), miejsca upamiętniające historyczne wydarzenia (Garbacz 2005). Te najbardziej znane to: drewniana kaplica pod wezwaniem Ducha Świętego i Św. Klary, pochodząca z I połowy XIX wieku. Architektonicznie przypomina jednonawowy kościółek z kruchtą i zakrystią. W swoim wnętrzu kryje oryginalne, ludowe malowidła iluzoryczne o dużej wartości historycznej.

Warto także wspomnieć o plebani z 1906 roku, która swoim kształtem przypomina dawne dwory szlacheckie. W jadalni znajdują się ciekawe malowidła ścienne, zabytkowy parkiet oraz piec kaflowy. Budynek ten był ważnym miejscem w historii wsi. To tutaj partyzanci, w trakcie II wojny światowej, wielokrotnie znajdowali schronienie i pomoc (Przewodnik... 2002: 38-45). Z innych, ważnych miejsc warto wspomnieć Kopiec Grunwaldzki, usytuowany w pobliżu plebanii. Powstał w 1910 roku, w pięćsetletnią rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Pyszniczanie dali w ten sposób przykład swojego głębokiego patriotyzmu i przywiązania do tradycji narodowowyzwoleńczych. Pysznicki Kopiec widnieje w ogólnopolskim katalogu miejsc kultywujących pamięć zwycięstwa pod Grunwaldem.


    Nawet pobieżny przegląd zabytków czy różnego rodzaju „miejsc pamięci” usytuowanych w okolicach Pysznicy pokazuje, iż obszar ten był świadkiem wielu wydarzeń historycznych o zasięgu ogólnopolskim. Badanie historii, folkloru i tradycji nawet tak małej społeczności, jaką reprezentuje gmina Pysznica, nie tylko wzbogaca wiedzę o Podkarpaciu, ale także odsłania jego różnorodność i ogromne bogactwo materialne, jak i duchowo – kulturalne.

 

Magdalena Bąk                                                                                  

 

Źródło: Bibliografia: Bata A., Lawera H., 1998, Stalowa Wola i okolice, Stalowa Wola. Blatt, G., 1894, Gwara ludowa we wsi Pysznica w powiecie niskim. Na podstawie materiałów dostarczonych przez p. Zygmunta Wierzchowskiego, Rozprawy Akademii Umiejętności, Kraków. Bourdon M., Monografia wsi [rękopis]. Castellanos, R., 1989, Balún Canan, tłum. M. Jordan, Kraków. Cmela B., 1980, Dziewięćdziesięciolecie urodzin. Pani Marii Bourdon..., broszura, Pysznica. Cmela B., 1987, 50-lecie święceń kapłańskich, broszura, Pysznica. Cmela B., Pysznica. Wieś ongiś królewska, broszura, Pysznica. Czopek S., 1999, Cmentarzysko ciałopalne z przełomu epok brązu i żelaza w Pysznicy, Wydawnictwo Muzeum Regionalnego, nr 1, Stalowa Wola. Gaj – Piotrowski W., 2004, Z odległej przeszłości królewskiej wsi Pysznica, „Rocznik Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli”, nr 3: s. 20-35. Garbacz D., 2005, Przechodniu, pochyl czoła, Stalowa Wola. Gmina Pysznica. Ludzie nie zawsze zwracają uwagę..., 2004, folder Urzędu Gminy w Pysznicy, Pysznica. Kłos S., 2005, Podkarpackie. Przewodnik po województwie, Olszanica. Konefał J., Św. Hubert – patron myśliwych, referat wygłoszony podczas konferencji w Miłocinie (wrzesień 2000r.) [w:] http://hunter.npl.pl/index.php?id=swhubert. Lasowiacy. Kultura, przyroda, turystyka. Lasowiacki przewodnik turystyczny, 2006, Wyd. Gminne Centrum Kultury w Jeżowem, Jeżowe. Pysznica – to brzmi dumnie. Moja miejscowość – tym trzeba się pochwalić. Prezentacja uczniów PSP im. Jana Pawła II w Pysznicy. Przewodnik po powiecie stalowowolskim, 2002, Muzeum Regionalne w Stalowej Woli, Stalowa Wola: 38-45. Skrzypek H., Ballada o Pyszence i Pysznicy [w:] „Promyk Nadziei” nr 2, 1999 (pysznicki kwartalnik KSM). Słownik geograficzny i przyrodniczy powiatu tarnobrzeskiego i niskiego (tekst z przełomu XIX i XX wieku – autor nieznany) [w:] Powiat niski i niżański, red. Garbacz D., Witkowska L., 2004, Stalowa Wola: 91-101. Szarek – Waszkowska E., 1975, Cmentarzysko łużyckie w Kłyżowie, folder Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, Rzeszów. Uliasz B., 2006, Cmentarze, kwatery i mogiły wojenne na Podkarpaciu, t. 1, Rzeszów: 373-374. Uliasz B., 2006, Cmentarze, kwatery i mogiły wojenne na Podkarpaciu. Ewidencja pochowanych, t. 2, Rzeszów: 212-216. Węgrzynowicz S., 2008, Melodie z serca płynące, „Nasz czas” nr 2 (19): 11. Węgrzynowicz S., 2007, Sieją radość, „Nasz czas” nr 2 (7): 11. Wierzchowski Z., 1892, Baśnie i powieści z Puszczy Sandomierskiej, Kraków. Wierzchowski Z., 1902, Jastkowskie powieści i opowiadania z Puszczy Sandomierskiej, Kraków. Wierzchowski Z., 1890, Materiały etnograficzne z powiatu Tarnobrzeskiego i Niskiego w Galicyi [w:] Powiat niski i niżański, red. Garbacz D., Witkowska L., 2004, Stalowa Wola: 119-174. Życzyńska – Bajek Z., Bajek M., 2005, Perełki architektury. Kapliczki okolic Stalowej Woli, Stalowa Wola. http://www.szkola.pysznica.pl/4zab.htm http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/kultura/mniejszosci/etnograf/lasowiacy. Ilustracje: 1. Pyszenka, fot. Barbara Żywczak 2. Pyszniczanie, fot. Barbara Żywczak 3. Maria Wanda Bourdon udziela lekcji muzyki, zdjęcie nr 233 [w:] http://www.pysznica.pl/starefotografie/picture.php?id=280

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1694)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

"Pysznica - mon amour"
"Pysznica - mon amour"

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter