Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Cała Polska ma Kolberga, a ziemia dobrzyńska - jeszcze Petrówa

Autor wpisu: Bożena.Ciesielska
Data publikacji: 27.03.2014
Okres historyczny: 1800-1914

Na kogo mówiono "bose antki" i jakie tradycje kulinarne opisał badacz ziemi dobrzyńskiej Aleksander Petrów?

Zwyczaje kulinarne na ziemi dobrzyńskiej

Cała Polska ma Oskara Kolberga, a ziemia dobrzyńska - Aleksandra Petrówa, miłośnika języka, folkloru, tradycji. W drugiej połowie XIX wieku Aleksander Petrów w opracowaniu „Lud ziemi dobrzyńskiej” charakteryzując życie mieszkańców tego regionu pisał: „Jedzenie zwykle składa się zupy: kartoflanej, barszczu, krupniku, kapuśniaku, rosołu, zacierek i sztuki mięsa, tudzież klusek, łazanek, pierogów z sera. W święto biją gęsi i kaczki i smażą jajecznice. […] Czasami podają naleśniki na leguminę. Grzyby jedzą smażone lub gotowane „prawe”(borowiki), rydze, „pępki”, serowiatki, sowy, kurzajki. Bez wódki nie ma obiadu. Gospodarze z czeladzią jedzą”. Kuchnia na ziemi dobrzyńskiej nie była zbyt wyszukana. Na ludzi tu zamieszkujących mówiono „bose antki”, podkreślając ich niski status społeczny i materialny. W okresie międzywojennym potrawy przyrządzano z ziemniaków i zboża, bo te produkty były dostępne.  

Do popularnych dań należały kluchy kartoflane, czyli kluski ziemniaczane podawane ze skwarkami lub twarogiem. Ziemniaki ścierano na tarce o drobnych otworach, mieszano z mąką żytnią, doprawiano solą i wrzucano na gotującą wodę. Gospodynie miały swoje sposoby rzucania klusek. Ciasto kładziono na drewniane denko i nożem lub łyżką odcinano kawałeczki. Po ugotowaniu odcedzano i wykładano na miskę. Kraszono skwarkami ze stopionej słoniny i podawano z twarogiem. Gdy pytano gospodynie w jakiej ilości potrzeba składników, odpowiadały, że kluchy robią „na oko”, czyli tak mniej więcej.

Inną potrawą były zacierki na mleku lub zacierki z kapustą. Z żytniej mąki i wody z dodatkiem soli wyrabiano gęste ciasto. Z niego robiono kuleczki czy małe wałeczki i gotowano we wrzącej wodzie. Zacierki jedzono codziennie, a nawet dwa razy na dzień.

Parzybroda to danie z kapusty, ziemniaków, chleba, słoniny i cebuli. Gotowano kapuśniak, dodawano pokrojony w kostkę smażony chleb, stopioną słoninę i przesmażoną cebulkę.

Daniem na niedzielny obiad była czarnina (czernina), kluski kartoflane i mięso z kaczki lub rosół z kury podawany z makaronem domowej roboty.

Smażono różne rodzaje placków: placki na sodzie zwane „sodziakami”, placki ziemniaczane, czyli placki ze startych ziemniaków, smażone na oleju, „cygany” to placki z ciasta przygotowanego na chleb.

Chleb na zakwasie według przepisu „Chleb wiejski dobrzyński”. Składniki: 2 kg mąki żytniej, 1 kg mąki pszennej, 1 szklanka ugotowanych przetartych ziemniaków, 2 litry zsiadłego mleka, 10 dag drożdży, 20 dag rozczynu (kawałek surowego ciasta z poprzedniego chleba), łyżeczka soli. Sposób wykonania: drożdże i rozczyn rozmieszać w małej ilości ciepłego mleka, z odrobiną mąki i cukru. Zostawić do wyrośnięcia. Gdy rozczyn wyrośnie, dodać mąkę i zsiadłe mleko. Wyrobić starannie. Odstawić do wyrośnięcia na trzy godziny. Gdy wyrośnie, dodać trochę mąki i znów zostawić do wyrośnięcia. Piec w blaszkach w nagrzanym do 200 stopni piekarniku. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 170 stopni. Piec około 60 minut.

Do chleba własnego wypieku podawano powidła śliwkowe. Kawa to napój robiony z kawy zbożowej z dodatkiem mleka.

                             
                                 Bożena Ciesielska, Skępe

 KONKURS       

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 1099)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter