Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu

Autor wpisu: szkieletek
Data publikacji: 20.11.2014
Okres historyczny: 1800-1914

W dzielnicy Będzina, Grodźcu, ukryty wśród drzew, na samym końcu ulicy Adama Mickiewicza, znajduje niezwykły Dom Pomocy Społecznej.
Budynek, w którym instytucja ta się ulokowała, to dawny pałac rodu Ciechanowskich. 

Pałac został wybudowany w stylu klasycystycznym około roku 1835. Jego projektantem był nie byle kto, bo sam Franciszek Maria Lanci. Przedstawia sobą bardzo przyjemną dla oka, proporcjonalną i skromną bryłę z przylegającą wieżyczką. Zwiedzanie wnętrz, z uwagi na wykorzystanie zabytku, nie jest możliwe.

Pałacyk mieści się w przepięknym, starym parku, który został założony w tzw. stylu angielskim, charakteryzującym się pozorną swobodą i pewną "dzikością", oraz wykorzystaniem naturalnych walorów terenu.

Stary drzewostan zachował się w dobrym stanie, dzięki czemu możemy dziś podziwiać 20 drzew, uznanych za pomniki przyrody. Największymi z nich są dęby szypułkowe i jesiony. Oprócz nich w parku można napotkać m.in. lipy, klony, graby, kasztanowce oraz robinie.

Z miejscem tym jest związana lokalna legenda traktująca o duchach:

"Było ich dwóch. Wracali z nocnej zmiany w kopalni. Była ciemna, grudniowa noc. Szli na skróty, przechodząc koło starego pałacu Ciechanowskich w Grodźcu.

Nagle tuż obok, w zaroślach rosnących na sąsiadujących z pałacem mokradłach, zobaczyli uciekającą postać. Była to z pewnością postać kobieca, o czym świadczył długi warkocz i zwiewna suknia. Biegła jakby ją ktoś gonił i rzeczywiście za chwilę rozległ się tętent końskich kopyt i zobaczyli w jakimś dziwnym jeźdźca, który usiłował dogonić uciekającą.

Dwaj górnicy niewiele myśląc, postanowili pospieszyć z odsieczą. Zanim jednak zdążyli wkroczyć do akcji, ścigający dopadł dziewczynę, chciał ją pochwycić i w tym momencie zarówno on, wraz z rumakiem, jak i ona zapadli się pod ziemię. Wszystko to trwało kilkadziesiąt sekund.

Gdy obaj mężczyźni ochłonęli z przerażenia i dotarli do swoich domostw, opowiedzieli o swojej dziwnej przygodzie. Większość z osób przyjęła to z dużym niedowierzaniem, natomiast ciotka jednego z górników przyświadczyła, że jej świętej pamięci mąż również widział dawno temu, też w grudniu takie same zjawisko.

Podobno, w siedemnastym wieku, w miejscu, gdzie stoi dawny budynek pałacowy, był nieduży dworek. Nazwisko właściciela zatarło się w ludzkich pamięci, ale wieść gminna niesie, że była to rodzina patriotyczna, której głowa rodu i dwaj synowie walczyli w partyzantce z najeźdźcą szwedzkim w czasie Potopu.

Do dworku w mroźny, grudniowy wieczór, pod nieobecność mężczyzn, zawitał oddział rajtarów. Zaczęli rabować, mordować bydło, wypijać wino z piwnicznych beczek. Komendant rajtarów postanowił zabawić się z córką właściciela dworku.

Zaczęła uciekać przed nim i dotarła do moczarów, które kilkaset lat temu były o wiele większe niż teraz. Biegła po kruchym lodzie – a za nią pędził na koniu szwedzki oficer. Nagle lód załamał się, wszyscy utonęli w bagnie. Szwedzi, wstrząśnięci śmiercią dowódcy, na wieść o nadciąganiu partii partyzanckich uciekli w popłochu. Jako ślad tego wydarzenia co kilka lat pokazuje się zjawa nieszczęsnej dziewczyny, którą goni prześladowca."

 

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1504)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu
Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu
Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu
Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu
Pałac Ciechanowskich w Będzinie - Grodźcu

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter