Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka

Autor wpisu: szkieletek
Data publikacji: 21.10.2015
Okres historyczny: III Rzeczpospolita po 1989 r.

W Jerzmanowicach, wsi malowniczo położonej w powiecie krakowskim, przy jednej z bocznych dróg, znajduje się niepozorny ostaniec, zbudowany z wapieni skalistych górnej jury.
Niewielka skała jest znana przede wszystkim z powodu tzw. Incydentu Jerzmanowickiego. Do dziś szanowani naukowcy oraz badacze zjawisk paranormalnych snują teorie na temat tego, co naprawdę wydarzyło się w tym miejscu, w dniu 14 stycznia 1993, na kilka minut przed godziną 19:00,

Ostaniec, zwany Babią Skałą, położony przy jednej z bocznych uliczek podkrakowskiej wsi, zwanej Jerzmanowicami, jest podobny do skał, jakich na Wyżynie Krakowsko - Częstochowskiej wiele.

Niczym specjalnym się nie wyróżnia. Jest zbudowany z utworów górnej jury  i tworzących doskonale znany geologom,  odporny na działanie czynników zewnętrznych tzw. wapień skalisty. 

O Babiej Skale świat usłyszał tak naprawdę dopiero na początku 1993 roku. Posłuchajmy, co wówczas miało tu miejsce:

"Styczeń 1993 r. był wyjątkowo ciepły, termometry wskazywały kilkanaście stopni powyżej zera, w przydomowych ogródkach zakwitły stokrotki. Mieszkańcy Krakowa, a zwłaszcza Podkarpacia, odczuli to jak zwykle boleśnie, a prasa donosiła o wypadkach targnięcia się na własne życie.

W miejscowości Jerzmanowice, oddalonej od Krakowa 17 km na północny zachód, znanej z dużych walorów turystycznych, m.in. wapiennych ostańców i produkcji wyrobów rzemieślniczych, zdarzył się 14 stycznia wieczorem niezwykły wypadek. Wiadomo tylko, że COŚ w kształcie ognistej kuli przyleciało z zachodu i uderzyło z szybkością ponaddźwiękowego samolotu w jeden z ostańców zwanych Babią Skałą.

Podmuch wiatru spowodował przesunięcie (lewitację) różnych przedmiotów, a co gorsza ścinającą lawinę kamieni, które poleciały na odległość 150 m od miejsca wybuchu. Uderzenie o skałę było tak silne, że w 30 domach spalone zostały instalacje elektryczne.

Mieszkańcy byli mimowolnymi uczestnikami filmu grozy, tym razem nie był on jednak dziełem człowieka, mieli możność obserwowania latającej miski z wodą, przesuwania płotu z ziemią; "duży kamień przeleciał obok głowy syna, ściął choinkę i wybił dziurę w ścianie, a z sufitu spadł żyrandol" - wspominał jeden ze świadków.

Wójt, Józef Hrabia, wezwał naukowców z Obserwatorium Astronomicznego UJ oraz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie utworzono komisję pod kierunkiem prof. A. Maneckiego z Zakładu Mineralogii i Geochemii. Miała ona ostatecznie wyjaśnić, co i dlaczego wydarzyło się w gminie Jerzmanowice.

Zdania naukowców były podzielone. Jedni byli zwolennikami meteorytu, inni uderzenia piorunu, argumentując swoje teorie prawami fizyki i warunkami atmosferycznymi; z jednej strony zaobserwowano tego dnia spadek meteorów, z drugiej zjawisko pioruna kulistego, wg prof. M. Horowskiej znane z literatury. Ponadto bez komentarza pozostawiono zjawisko tego samego kierunku lotu kamieni, co i uderzenia.

Potężny huk wybuchu i zniszczenia wywołały wśród mieszkańców naturalny lęk, wezwano nawet brygadę antyterrorystyczną, ale najbardziej wymowną postawę przyjęły przydomowe psy, które zaczęły szczekać dopiero następnego dnia koło południa.

Wydarzenie ściągnęło licznych przyjezdnych, którym jeszcze po dwóch latach pokazywano miejsce uderzenia oraz wyciętą z gazety warszawskiej notatkę."
- tak opisywał to zdarzenie w grudniu 2008 roku pan Piotr Worytkiewicz.

Mimo starań naukowcom do tej pory nie udało się do końca wyjaśnić charakteru zdarzenia, nazywanego Incydentem Jerzmanowickim.

Czy zniszczenia mógł spowodować piorun kulisty lub tzw. piorun odwrócony?

Trudno dziś dopatrywać się w terenie śladów tamtych wydarzeń. Uwagę zwracają jedynie leżące tu i ówdzie kawałki wapiennej skały o ostrych krawędziach oraz dachy domów.

Są połatane, ale tylko z jednej strony: południowo- wschodniej.

 

Konkurs

Źródło:

Gazeta.pl Kraków

 

 

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1528)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka
Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka
Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka
Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka
Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka
Incydent Jerzmanowicki - moc wyobraźni i nierozwiązana zagadka

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter