Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Trupi Kamień i duch z Bytomia

Autor wpisu: szkieletek
Data publikacji: 26.11.2015
Okres historyczny: 1800-1914

Na terenie śródmieścia Bytomia, przy ulicy Piekarskiej, znajduje się niepozorny, pokryty inskrypcjami kamień. Większość przechodzących tędy osób za dnia mija go bezwiednie, zwyczajnie go nie zauważając. Ten stan rzeczy zmienia się diametralnie nocą...

Ulica Piekarska w Bytomiu jest bardzo ciekawa z wielu względów. Przede wszystkim dlatego, iż kursuje tędy zabytkowy tramwaj z numerem 38, którego trasa przejazdu, zbudowana w 1913 roku, należy do najkrótszych w Europie - wynosi jedynie 1350 metrów. Przejazd wagonem typu N z połowy XX wieku stanowi niezapomnianą atrakcję turystyczną.

Piekarska to także ulica cmentarzy. Zlokalizowano ich po obu stronach ulicy aż siedem! Między innymi znajdziemy tu słynną bytomską nekropolię Mater Dolorosa z zachowanymi przepięknymi, zabytkowymi grobowcami, a także nieco tajemniczy cmentarz żydowski, otoczony wysokim, ceglanym murem, z macewami spowitymi w dziki bluszcz.

Ale ulica ta posiada także pewną mroczną zagadkę - może się pochwalić swym własnym duchem!  Jego historia związana jest z kamienicą o numerze 70 i wmurowanym w jej ścianę kamieniem, ustawionym w tym miejscu na pamiątkę tragedii, która rozegrała się na Piekarskiej na początku XIX wieku.

Oto w ciepły, czerwcowy wieczór, w roku 1808, z bramy karczmy „Pod Fartuszkiem” wyszedł niejaki pan Maciej Spyra, należący do jednej z najbogatszych miejscowych rodzin i chwiejnym krokiem ruszył przed siebie gościńcem w stronę miasta. Wkrótce drogę zastąpili mu podejrzanie wyglądający osobnicy, którzy dotkliwie go pobili i obrabowali. W trakcie szamotaniny pan Spyra został tak nieszczęśliwie popchnięty, iż wpadł pod koła przejeżdżającego akurat drogą rozpędzonego zaprzęgu, ponosząc śmierć. Pogrążona w żałobie rodzina i przyjaciele zabitego w miejscu zgonu postawili w kamień, na którym umieścili inskrypcję w języku polskim:

1808 – MATHIUS SPIERA TU JEST ZABIETI DNIA 30 CZERWCA ROKU

Pomimo upływu dziesięcioleci skromny pomniczek, do którego z czasem przylgnęła nazwa "Trupi Kamień" ciągle stał na swoim miejscu. Z czasem miasto się rozrosło, stary trakt zamienił się w ulicę Piekarską, a wokół  obelisku, jak na drożdżach, zaczęły wyrastać nowe domy.

Jedna z kamienic, nosząca numer 70, częściowo wchłonęła relikt minionych wydarzeń i od tej pory "Trupi Kamień" tkwił wmurowany w jej frontową ścianę. Z czasem dosięgła go rozrastająca się zabudowa miasta i wmurowano go w ścianę nowo wznoszonego domu.

Z czasem kamień obrósł miejską legendą. Zapisał ją w latach dwudziestych ubiegłego wieku w swojej książce "Legendy Miasta Bytomia"  Alfons Perlick, zasłużony dla miasta etnograf.

Otóż mieszkańcy miasta, idący późną porą ulicą Piekarską, mieli wielokrotnie widywać skuloną postać szarego, przerażającego człowieczka, siedzącego przy "Trupim Kamieniu". Zjawę można było spotkać niemal każdej nocy, około godziny 24, nic dziwnego zatem, iż ulica kompletnie pustoszała wraz z zapanięciem zmroku.  

Nawiedzenia skończyły się w latach trzydziestych XX wieku, kiedy to, na fali walki ze śladami polskości w Bytomiu, ten interesujący pomniczek usunięto z muru kamienicy. Przez długie lata sądzono, iż został on bezpowrotnie zniszczony, więc ogromnym zaskoczeniem było jego niespodziewane odnalezienie po wojnie w magazynach Muzeum Górnośląskiego. Mieszczący się dziś przy Piekarskiej kamień nie jest jednak oryginalny. To wierna kopia "Trupiego Kamienia", wykonana w roku 1947 z inicjatywy działaczy lokalnego oddziału PTTK.

Czy ten fakt przeszkadza jednak duchowi w straszeniu zapóźnionych przechodniów? By się o tym przekonać, należałoby chyba osobiście przespacerować się bytomską ulicą Piekarską w samym środku nocy...

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1613)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter