Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Nikifor – opowieść o krynickim Matejce

Autor wpisu: Dorota Marszałek
Data publikacji: 08.12.2010
Okres historyczny: PRL 1944-1989

Dla części kuracjuszy ekskluzywnego kurortu w Krynicy był żebrakiem, który niewyraźnie mówił i mazał farbami na skrawkach papieru. Dla innych był znakomitym artystą, który pasjonował się swoją pracą i który odniósł sukces na światową skalę.

 

Niewiele wiadomo o dzieciństwie Nikifora Krynickiego. Jego matka była głuchoniemą sprzątaczką w jednym z pensjonatów, a ojciec pozostał nieznany, chociaż pojawiały się plotki o tym, że mógł nim być znany polski malarz realistyczny Aleksander Gierymski, który często odpoczywał w Krynicy.

Młody, wcześnie osierocony Nikifor nie sprawdził się w roli fryzjera. Od najmłodszych lat zajmował się rysowaniem, ale nie wiadomo, kto podarował mu pierwszy zestaw farb. Być może wiązało się to z jego domniemanym uprowadzeniem przez dwóch malarzy, którzy chcieli go uczyć na akademii w Krakowie. Są to jednak informacje, tak jak wiele innych, niepotwierdzone. 

Przez całe dorosłe życie Nikifor codziennie rano wychodził ze swoim dobytkiem na krynicki deptak i tam przez wiele godzin malował. W drewnianym kufrze miał swoje obrazki, a obok napisany przez kogoś list proszalny zachęcający do ich zakupu jako pamiątki z pobytu w kurorcie.
 
Tak poznał go malarz Roman Turym, który często przebywał w Paryżu, gdzie sztuka tzw. naiwna, czyli malowana przez ludzi niewykształconych, często chorych, była wielkim odkryciem i inspirowała znanych artystów. Turym kupił od Nikifora około 200 rysunków i zawiózł je do Paryża, gdzie część z nich trafiła na wystawę do znanej galerii. Polscy malarze przebywający na obczyźnie, tacy jak Jan i Hanna Cybisowie, byli nimi zachwyceni.
 
W 1938 roku w opiniotwórczym piśmie o sztuce pojawił się artykuł o Nikiforze i jego malarstwie. Krynicki malarz niczym skarb włożył go do skrzyni, bo choć nie umiał go przeczytać, wiedział, że to czyni go prawdziwym malarzem. Ci, którzy go znali, mówią jednak, że Nikifor nigdy nie miał problemu z poczuciem własnej wartości. Widać to też na autoportretach, na których przedstawia siebie jako eleganckiego pana, mile przez wszystkich witanego.
 
Z czasem przybyło mu opiekunów, którzy zainteresowali się jego sztuką i chcieli mu pomóc. Jego kariera została jednak przystopowana, ponieważ tematy religijne poruszane w jego pracach były niezgodne z doktryną socjalistyczną. W 1955 roku Nikifor został nawet aresztowany za włóczęgostwo i zamknięty w domu starców.
 
Po odwilży jego sytuacja zmieniła się radykalnie, ponieważ władza interesowała się malarzami „ludowymi” takimi jak on. Nakręcono o nim film, a jego prace wyruszyły na światowe tournée m.in. po Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Izraelu. Zaczęło się nowe życie i sława, z której malarz nawet nie zdawał sobie sprawy. Podobały mu się prezenty, które dostawał, nowe ubrania, mieszkanie i samochód, choć nie miał prawa jazdy. Razem ze swoim nowym opiekunem, malarzem Marianem Włosińskim, poleciał nawet na wakacje do Bułgarii. W samolocie pytał, czy już jest w niebie, i skarżył się, że nie widzi aniołów.
 
Do ostatnich chwil zdrowia nie porzucił jednak swoich codziennych zwyczajów i nawet gdy miał w bród pieniędzy, nadal rozkładał swój kuferek z obrazkami. W 1967 roku odbyła się jego wystawa w Galerii Narodowej Zachęta. Wyszedł z niej jednak, by stanąć w parku i zbierać pieniądze od przechodniów.
 
Umarł na gruźlicę w sanatorium. Do ostatniego momentu starał się malować. Zostawił po sobie 40 tysięcy prac. Spośród krajobrazów Krynicy, rysunków cerkwi i kościołów, kamienic i uzdrowisk, widoków dworca, znanych mu wnętrz oraz portretów wiele reprodukowano na pocztówkach, a trzy znalazły się na znaczkach pocztowych.

W 2004 roku powstał film Mój Nikifor wyreżyserowany przez Krzysztofa Krauzego. Rolę Krynickiego znakomicie zagrała Krystyna Feldman. W 2005 roku na krynickim deptaku uroczyście odsłonięto pomnik malarza – został na nim przedstawiony podczas pracy, z pędzlem w dłoni, w towarzystwie wiernego psa Hałki.

Źródło:

 

Banach Andrzej, Nikifor. Mistrz z Krynicy, Kraków 1957.
Banaś Barbara, Nikifor, Warszawa 2006.
Jackowski Aleksander, Świat Nikifora, Gdańsk 2005.
O Nikiforze, rozmowa z Edwardem Dwurnikiem (notował M. Ratajczak), „Odra” 1996, nr 4, s. 97–99.

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,0 (głosów: 1327)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane tagi

Galeria

Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce
Nikifor – opowieść o krynickim Matejce

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter