Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Kolej żelazna na Podbeskidziu

Autor wpisu: Robot, Rafał Mołdysz, Tomasz Biel
Data publikacji: 04.12.2010
Okres historyczny: 1800-1914

W XIX wieku, okresie zaborów w Polsce, powstały na naszych ziemiach linie kolejowe, które z niewielkimi zmianami przetrwały do dziś. Kolej tworzono z myślą o połączeniu byłych ziem polskich ze stolicami państw zaborczych: Galicji z Wiedniem; Królestwa z Moskwą i Petersburgiem oraz ziem zachodnich z Berlinem i Śląskiem.

W tym szkicu skupimy uwagę w głównej mierze na kolejach na terenie Galicji, szczególnie zaś kolei na Podbeskidziu i Żywiecczyźnie.  

Historia linii kolejowej do Żywca wiąże się z postacią wiedeńskiego bankiera M.A. Rothschilda, który w 1835 roku powołał do życia Komitet Budowy Linii Kolejowej Wiedeń–Bochnia, przekształcony później w spółkę akcyjną pod nazwą Towarzystwo Budowy Kolei Żelaznych im. cesarza Ferdynanda. Zezwolenie na budowę kolei na trasie: Wiedeń–Przecław–Hodonin–Przerów–Ostrawa–Bogumił–Piotrowice–Zebrzydowice–Dziedzice–Bestwina–Dwory koło Oświęcimia–Zator–Skawina–Podgórze–Wieliczka–Bochnia, spółka otrzymała w lutym 1836 roku. Kraków stanowił wtedy odrębną Rzeczpospolitą Krakowską i nie należał do Galicji. Budowa trwała 10 lat. Od głównej drogi żelaznej odchodziły tzw. odnogi, czyli linie boczne. Jedną z nich była linia Dziedzice–Bielsko. Stacja w Bielsku została oddana do użytku w 1855 roku i była pierwotnie stacją końcową. Dopiero w 1878 roku, dzięki subwencji arcyksięcia Albrechta, właściciela dóbr żywieckich, która wynosiła pół miliona guldenów reńskich, linia kolejowa została przedłużona do Żywca. Jej rozwój wymagał nie tylko przebicia istniejącego do dziś tunelu pod ówczesną Dammstrasse (obecnie ulica Wałowa), którego długość wynosi 268 m, lecz także przebudowania dworca kolejowego w Bielsku. Przebudowę wymosiła zarówno linia do Żywca, jak i połączenie Bielska z Cieszynem oraz Kalwarią przez Kolej Miast Morawsko-Śląskich (Städtebahn). Nowy dworzec oddano do użytku w 1890 roku, od tej pory nazywał się on Bielitz. Służy podróżnym do dziś i stanowi prawdziwą perełkę, po remoncie, który miał miejsce w latach 1995–2001.  

Kolej Podkarpacka (Transwersalna) stanowiła odpowiednik II Głównej Szosy Handlowej. Była ona niezmiernie ważna w kwestiach handlowych, militarnych oraz turystycznych. Galicyjskie Koleje Transwersalne budowano w latach 1880–1884, finansował je rząd austriacki, a ich ogólna długość wynosiła 556,429 km. Warto w tym miejscu wymienić odcinki, z których się składały:      

  • Zwardoń–Żywiec–Sucha–Chabówka–Nowy Sącz – długość 183,861 km, budowę ukończono 15 listopada 1884 roku;
  • Zagórz–Jasło–Stróże – długość 113,750 km, budowę ukończono 20 sierpnia 1884 roku;
  • Zagórzany–Gorlice – długość 4,180 km, budowę ukończono 8 kwietnia 1884 roku;
  • Stanisławów–Husiatyn – długość 144,473 km, budowę ukończono 15 listopada 1884;
  • Skawina–Sucha – długość 45,577 km, budowę ukończono 22 grudnia 1884 roku;
  • Kraków–Вonarka–Skawina – długość 12,345 km, budowę ukończono 1 sierpnia 1884 roku.   

Towarzystwo Kolei Północnej im. cesarza Ferdynanda zbudowało również odcinki boczne od linii transwersalnej, były to:

  • Kalwaria–Lanckorona–Вielsko – długość 58,709 km, oddany do użytku 1 stycznia 1888 roku;
  • Skawina–Spytkowice–Oświęcim – oddany do użytku 1 sierpnia 1884 roku;
  • Skawce–Wadowice (odcinek zlikwidowany w 1988 roku w związku z projektem budowy zapory wodnej na Skawie w Świnnej Porębie)–Spytkowice–Trzebinia–Siersza – długość 59,783 km, oddany do użytku 1 listopada 1899 roku. 

Odcinek Żywiec–Zwardoń (o długości 38 km) oddano do użytku 15 listopada 1884 roku, a miesiąc później, 16 grudnia 1884 roku, otwarto odcinek linii transwersalnej Żywiec–Nowy Sącz.  

Na liniach tych utworzono niezbędne zaplecza: były to nie tylko stacje, lecz także punkty czerpania wody i paliwa do lokomotyw.  

Korzystanie z kolei nie było jednak dostępne dla wszystkich. Uboga ludność Żywiecczyzny, np. na targi czy jarmarki, udawała się pieszo lub furmankami, ceny biletów kolejowych były wówczas bardzo wysokie. Natomiast kolej stanowiła ogromne dobrodziejstwo dla zakładów przemysłowych w regionie. Przyczyniła się do dynamicznego rozwoju, przy jej pomocy przewożono produkty i zaopatrywano fabryki w surowce. W szczególnej mierze rozwojem kolei byli zainteresowani Habsburgowie. Dzięki temu rodowi trasa kolejowa do Suchej przeszła przez Jeleśnię i Hucisko, a nie, jak pierwotnie planowano, przez Gilowice i Ślemień. Wszystko to za sprawą lasów. Innymi słowy, dzięki Habsburgom powstawały liczne stacje, bocznice i urządzenia służące załadunkowi drzewa i tarcicy z ich lasów i tartaków.  

W tym miejscu warto opisać dworzec w Żywcu. Wraz z uruchomieniem kolei żelaznej w mieście wybudowano nowy budynek dworca kolejowego. Pierwotnie miał on stanąć w pobliżu gazowni, obecnej oczyszczalni ścieków i zajezdni autobusowej MZK.  

Dlaczego więc dworzec stanął w innym miejscu? Inwestorzy zwrócili się do rajców miejskich o wykup gruntów, na co ci nie wyrazili zgody, argumentując: „bydzie nam tu kopcić pod nosem, a i o ogień nietrudno”. W okolicach przyszłego dworca mieściły się wówczas również stodoły należące do mieszkańców Rudzy. Jeden z właścicieli takiej stodoły, o nazwisku Dowsilas, opowiadał sąsiadom: „Co oni myślom, że jo tam byde siedzioł i wrota od stodoły odmykoł jak ta kolej pojedzie?”.  

Dlatego dworzec kolejowy został wybudowany dwa kilometry od rynku, w Zabłocu, co spowodowało znaczący rozkwit handlu i przemysłu w tej dzielnicy. Budynek powstał w 1878 roku. Pierwotnie był długim, jednopiętrowym budynkiem, podobnym do dworców jak w całej monarchii austro-węgierskiej. Jego oryginalny wygląd można zobaczyć na starych kartach pocztowych. Pozostałością z tego okresu jest budynek tzw. przychodni PKP, umiejscowiony prostopadle do dworca PKP. W czasach, o których tu mowa, Żywiec był węzłem komunikacyjnym, posiadał nawet parowozownię, która znajdowała się w okolicach wiaduktu przy ulicy Browarnej, a została rozebrana po 1945 roku.  

Ostateczny kształt budynkowi dworca nadał żywiecki budowniczy Robert Fussganger. Był on utrzymany w stylu podhalańskim – miał wysokie dachy z naczółkami i drewnianymi szczotkami. W sali dla podróżnych pojawiły się dwa duże okna łukowe, pomieszczenie zostało nakryta drewnianym stropem – zresztą podobnie jest obecnie. Wzdłuż zewnętrznych ścian hali dworcowej wokół okien ustawiono pokaźnych rozmiarów donice w stylu zakopiańskim, w których znajdowały się bujne krzewy i stylizowane kwiaty. Przy wejściu głównym, podobnie jak dziś, znajdowały się kamienne figury orłów. W okresie okupacji hitlerowskiej w ich dziobach umieszczono łańcuszki zwieńczone swastyką.

Wewnętrzna strona dworca (od torów) prezentowała się zupełnie inaczej. Jak widać na fotografiach z tamtego okresu, dworzec posiadał zadaszenie wsparte na żeliwnych kolumnach, wokół każdej kolumny, na wysokości około 2 m, zostały przymocowane koszyki, w których rosły szałwie, a ściany dworca ozdobiono dzikim winem. Budynek dworca zniszczyli Niemcy podczas ucieczki w 1945 roku.  

Współczesny dworzec został odbudowany według planów Fussgangera, jedynym odstępstwem jest brak zadaszenia peronu.  

Źródło:

Na podstawie materiałów (teksty i zdjęcia) pozyskanych w bibliotece Muzeum Miejskiego w Żywcu

Rączka Zofia, Żywiec. Rys historyczny miasta…, Żywiec 1997.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 929)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter