Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Intymny impresjonizm – opowieść o Oldze Boznańskiej

Autor wpisu: Dorota Marszałek
Data publikacji: 14.12.2010

Oldze Boznańskiej nigdy nie było dane skończyć żadnej Akademii Sztuk Pięknych, ponieważ była kobietą. Doszła jednak o wiele dalej w swojej twórczości niż niejeden profesor sławnej uczelni. Jej impresjonistyczne obrazy, przepełnione intymnością zawstydzającą oglądającego, znalazły się na europejskich salonach.

 

Jej ojciec był polskim inżynierem, budowniczym kolei. Matka była Francuzką, nauczycielką rysunku. Mała Olga od dziecka wykazywała wielkie zdolności i pod czujnym okiem matki pilnie ćwiczyła rysunek, co dało jej dłoni swobodę, a pędzlowi lekkość. Należała do wyższych sfer, bogatych w tradycje patriotyczne i powstańcze. W Krakowie uczęszczała na Wyższe Kursy Malarstwa dla Kobiet – jedynej galicyjskiej instytucji oświatowej dla panienek. Miała też indywidualne lekcje ze znanymi polskimi malarzami, z którymi przyjaźnił się jej ojciec.
 
Wykształcenie to było nakierowane na akademizm – styl w sztuce tego okresu, który rozkwitł w wyższych szkołach artystycznych i który charakteryzował się bardzo precyzyjnym oddawaniem szczegółów oraz poruszaniem tematów historycznych. Najbardziej znanym malarzem polskim tego nurtu był Jan Matejko. Jego to też zapytali rodzice Olgi o jej talent, zanim zgodzili się na wysłanie jej na nauki do Monachium.
 
W Monachium pobierała lekcje u znanych malarzy niemieckich, ale nie była z nich zadowolona, ponieważ czuła, że jest o wiele lepsza od swoich towarzyszek. Radość sprawiało jej jednak malowanie w swojej pracowni, w której jednocześnie mieszkała. Odcięła się od akademickich korzeni, inspirując się impresjonizmem.
 
Zajmowała się głównie portretami, w których mistrzowsko oddawała głębię psychologiczną modela. Nie malowała nigdy zbyt ładnych ani przesadnie uśmiechniętych ludzi. Jej obrazy przedstawiające dzieci spotykają się z tym samym zarzutem, co dziecięce portrety Wyspiańskiego – nie bije od nich słodycz beztroski i bezmyślnej radości. Jej najbardziej znany obraz Dziewczynka z chryzantemami przedstawia dziewczynkę w szarej sukience, która wpatruje się w widza poważnymi wielkimi czarnymi oczami, które właściwie nie przedstawiają żadnych emocji.
 
W 1889 roku Boznańska wystawiała swoje prace w Krakowie, Warszawie i Monachium (dwa lata później także w Paryżu, Berlinie i Londynie, a nawet w USA), z czego czuła się niezwykle dumna, ponieważ było to jej wielkie marzenie okupione ciężką pracą. To sprawiło, że stała się znana w kręgach artystycznych. Wynajęła samodzielnie nową pracownię.
 
Ci, którzy ją odwiedzali, wspominają przede wszystkim biegające wszędzie białe myszki, które uciekły z laboratorium sąsiadującego z pracownią. Boznańskiej to jednak nie przeszkadzało, ponieważ uwielbiała zwierzęta, co widać po jej obrazach, na których przedstawiała je z wielką czułością. Niektórzy ze względu na tę troskę nazywali ją świętym Franciszkiem z Asyżu.
 
Po przeprowadzce do Paryża stała się sławną portrecistką ludzi z wyższych sfer. Nauczała też malarstwa w prywatnych akademiach i u siebie w pracowni. Zdobywała liczne nagrody i wyróżnienia. Przez zbytnią uprzejmość i troskę o innych podupadała finansowo, dawała pieniądze każdemu potrzebującemu. Z kłopotów ratowała ją siostra, która również przeniosła się do Paryża i kupowała jej prace. Miłość Olgi i Izy była podobno trudna, ale bardzo silna. Kiedy Iza popełniła samobójstwo (była wielokrotnie leczona psychiatrycznie), Olga nie mogła się otrząsnąć i w prasie polskiej pojawiały się nawet apele o udzielenie jej wsparcia, ponieważ stała się zaniedbana i stopniowo dziwaczała.
 
Nie była to zresztą pierwsza tragiczna śmierć w jej życiu. Gdy była w Monachium, krótko przed ślubem zmarł jej profesor, z którym była zaręczona. Ponoć od tego czasu przestała kupować nowe stroje, chociaż wcześniej bardzo lubiła nosić się modnie.

Sama zmarła w 1940 roku w okupowanym Paryżu, w skrajnej nędzy w Szpitalu Sióstr Miłosierdzia.

Źródło:

Blum Helena, Olga Boznańska. Zarys życia i twórczości, Warszawa 1974.
Król Anna, Boznańska nieznana, Szczecin 2005.
Roztworowska Maria, Portret za mgłą. Opowieść o Oldze Boznańskiej, Warszawa 2003 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,1 (głosów: 1074)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Olga Boznańska – portrecistka dzieci i wyższych sfer

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter