Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Córka wodnicy. Ostrowska

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 15.12.2010
Okres historyczny: 20-lecie międzywojenne 1918-1939

Była wybitną poetką modernistyczną.  Pisała także prozę, o pięknych poetyckich obrazach.  Była dobrze wykształcona i zaznajomiona z literatura europejską, głównie francuską.
Przed I wojną światowa, parokrotnie przebywała we Francji, biorąc udział w pracach Towarzystwa Artystów Polskich. Tłumaczyła nowoczesnych poetów francuskich  - m. in.  Mallarmégo.
 

Jej własne tomy poezji są stylistycznie zróżnicowane. Od poetyki romantycznej, przez symbolizm i ekspresjonizm.
Wiersze utrzymywała w tonie osobistym, niesłychanie emocjonalnym.  Jej rytm jest giętki, podporządkowujący się zmiennym  emocjom, nieuchwytnym pragnieniom. Jej poezja płynie strumieniem nastrojów.

(...) Jak mocno pachną krwawe róże!
Płomień pochodni w dymach drży...
Łuny się kładą na marmurze
I łzy z pochodni cieką duże –
Płonące krwawo smolne łzy.

Na biały marmur sypko spływa
Długi przerwany pereł sznur...
Snują się marzeń mdłe przędziwa
I owych pereł struga żywa
Echowym pieśniom daje wtór... 
    („Długi przerwany pereł sznur
”)

Pierwsze próby wzorowała na twórczości Marii Konopnickiej, dopiero szukając dla siebie własnych wyrazów ekspresji. Pojawiły się one, jako oryginalny język, metaforyka, sposób obrazowania już w „Chrustach ofiarnych”.

Nieruchome sosny stoją
w przedwieczornej nieba głuszy,
We wilgotnym zmierzchu ciche –
jako sen.

    („Przedwieczerz”)

W końcowej fazie  poezji Ostrowskiej możemy zaobserwować treści refleksyjne, a także namiętną religijność.
Poezja religijna jej autorstwa pozostaje utrzymana w tonie żarliwego, niemalże erotycznego wyznania przypominającego zapiski kobiet – mistyczek.

Puśćcie mię, siostry moje,
Puśćcie mię w tan
Modlitewny!
(...)

Odrzucam z twarzy zasłon mrok,
Odrzucam z oczu włosów zwój,
O Panie mój! O Panie mój!

(...)

Nogi me jeszcze nie dość chyże!
Ręce me jeszcze nie dość giętkie!
Szalone wiry nie dość prędkie!
Rozkosz pochłania mię jak śmierć.
Wciąż szybszy tan! Wciąż szybszy krąg!
Pod promieniami Twoich rąk

    („Tancerka z Kambodży”)

Jak wielu współczesnych jej poetów fascynowała się motywem świętej grzesznicy, Magdaleną, i to jej poświęciła swój uznawany za najpiękniejszy wiersz pt. „Magdaleno, ciszo polna, Magdaleno ciszo leśna…”

Magdaleno, ciszo polna,
Magdaleno, ciszo leśna,
Która zlewasz mi pod nogi
Miłosierny balsam drogi
I ocierasz włosy swemi
Stopy pylne kurzem ziemi –
Z wszechboleści – bezboleśna,
Z wszechniewoli – siostro wolna


Za ogromne osiągniecie artystyczne uważa się dwa późne poematy Ostrowskiej „Tatarak słoneczny” i „koło święconej kredy” - są one pogłosem ambiwalentnego stosunku autorki do kultury masowej i nowoczesnej wielkomiejskości.

Prozę poetycką („Jesienne liście”) wzorowała, co w owym modernistycznym czasie nie dziwi, na utworach wielkich symbolistów: Charlesa Baudelaire'a i Artura Rimbauda.
Nastrajała ją także baśniowo i mitologicznie. Baśniowe motywy widoczne są również w wierszach:

Otwórz, Janku, wpuść tych gości,
Otwórz chatę twą odludną –
One niosą ci baśń cudną,
Rusałczaną baśń miłości!
    („Otwórz, Janku”)



Interesującym dziełem jest „Książka jutra, czyli tajemnica geniusza drukarni”, która, jak podkreśla Grażyna Borkowska, stanowi zderzenie autobiografii – historii indywidualnej i zapisu losów zbiorowości - historii „drugiego”.
Bohaterami są pisarka przygotowująca swój utwór  i młody chłopak, drukarz i patriota.

Ostrowska tworzyła także dla dzieci. Spod jej pióra wyszły „Bohaterski miś” i nawiązująca do ulubionych romantyczno – symbolicznych motywów „Córka wodnicy”.

„W dawnych, bardzo dawnych czasach na szerokim morzu była wyspa. Wyspa nazywała się Otoczą, iż otaczało ją zewsząd morze, niby ślubny pierścień. Morze było wszystkim dla wyspy. Nigdy bowiem jej łódź rybacza w najdalszych wędrówkach nie dopłynęła do cudzego wybrzeża, ani też żaden statek z obcej ziemi nie przybił do jej cichych przystani...”
- tak zaczyna się owa, niepopularna niestety baśń”.
 

Źródło:

G. Borkowska, M. Czermińska, U. Phillips, Pisarki polskie od średniowiecza do współczesności. Przewodnik, Gdańsk 2000;

Jakubowski J.Z., Poetki Młodej Polski. Wrocław 1963.

B. Ostrowska, Córka wodnicy, Sandomierz 2009

B. Ostrowska, Biała godzina. Wybór poezji. http://poetica.freehost.pl/bialagodzina.pdf

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 918)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter