Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Nowy Rok i tradycje z nim związane

Autor wpisu: AK
Data publikacji: 28.12.2014

Nowy Rok, święto obchodzone hucznie na całym świecie dnia 1 stycznia ma 427 lat. Wtedy to kalendarz juliański został zreformowany przez papieża Grzegorza XIII. Według nowych zasad gregoriańskich rok zaczyna się 1 stycznia i trwa 365 dni. Do Polski nowy kalendarz zawitał w 1586 roku, jednak obchody Nowego Roku zaistniały w polskiej kulturze dopiero niespełna 50 lat później.

Żebyście byli zdrowi, weseli jako w niebie anieli cały rok!
Żeby Wam się darzyło, wodziło, kopiło i dyszlem do stodoły obróciło cały rok!
Żebyście mieli pełne komory, pełne pudła i żeby Wam gospodyni u pieca nie schudła!
Żebyście mieli żyto jak koryto, ziemniaki jak chodaki, buraki jak pniaki…
Tyle wołków, co w płocie kołków
Tyle cieliczek, co w lesie jedliczek
Tyle owieczek, co w lesie mróweczek…
I żeby gospodarz chodził pomiędzy snopkami jak miesiąc pomiędzy gwiazdkami

oracja z Podegordzia, k. Nowego Sącza


Nowy Rok, święto obchodzone hucznie na całym świecie dnia 1 stycznia ma 427 lat. Wtedy to kalendarz juliański został zreformowany przez papieża Grzegorza XIII. Według nowych zasad gregoriańskich rok zaczyna się 1 stycznia i trwa 365 dni. Do Polski nowy kalendarz zawitał w 1586 roku, jednak obchody Nowego Roku zaistniały w polskiej kulturze dopiero niespełna 50 lat później.

Jeszcze przed zmianą kalendarzy święto to nazywano Sylwestrem. Już u schyłku pierwszego milenium ludziom udzielał się strach przed nadchodzącym tysiącleciem. Kryzys milenijny z 999 roku związany był z przepowiednią Sybilli osnutej na legendzie, według której w roku 1000 miał nastąpić koniec świata.

Miał on zostać spalony przez ognistego, latającego smoka Lewiatana, uwięzionego rzekomo w lochach Watykanu przez papieża Sylwestra I, podczas jego pontyfikatu w wieku IV. Potwór miał oswobodzić się i skruszyć papieską pieczęć kneblującą mu paszczę i ziejąc ogniem i siarką spalić niebo i ziemię. Nastał rok 999 a nowy papież przybrał imię Sylwestra II.

Lud ogarnęła panika, ludzie zaszywali się w domach by czynić pokutę i czekać na rychłą śmierć.  Mimo wielkiego strachu, wraz z wybiciem północy, nic szczególnego się nie wydarzyło, papież wygłosił błogosławieństwo i od tego dnia 1 stycznia stał się Sylwestrem.

Gdy kończy się stary rok i zbliża nowy w Polsce życzymy sobie Do Siego Roku. Nie do końca znany jest źródłosłów tych życzeń, najprawdopodobniej miały przynieść „ dostatek i szczęście” lub też długowieczności i doczekania w zdrowiu sędziwych lat, czyli wieku „do siego”.

Nowy Rok świętowano niegdyś podobnie jak Wigilię i Boże Narodzenie. Ponieważ nadejście nowego roku oznaczało pożegnanie się ze starymi problemami i nadzieję na lepszą przyszłość, trzeba było o nią zadbać. Wstawano zatem wcześnie rano by obmyć się w zimnej wodzie, w misce, na której dnie układano srebrny pieniądz – miał przynieść zdrowie i urodę.

Wierzono także, że od tego, jaki gość pierwszy przyjdzie w odwiedziny, taki będzie już cały rok. Mężczyzna wróżył powodzenie, kobieta zaś kłopoty, kłótnie i swary. W wigilię Nowego Roku panny często wróżyły, na podobieństwo Andrzejek, za kogo wyjdą wkrótce za mąż. Wróżono nie tylko z wosku, ale i z ciastek, grając w „cet” i „lich”. Gdy udało się pochwycić parzystą liczbę ciastek (cet) panna mogła liczyć na rychły ślub. Jeżeli jej się to nie udało (lich), niestety musiała czekać cały następny rok.

Stół w Nowy Rok musiał być suto zastawiony. Podobnie jak podczas Wigilii, jednak bez dań postnych. Wręcz przeciwnie. Na stół stawiano tłuste mięsa i dużo mocnych napitków. Na stole od rana musiał leżeć także wielki, nienapoczęty bochen chleba. Miał zapewniać dostatek, strzec przed biedą i chłodem. Jednocześnie gospodynie piekły „kolocze”, które krojono na grube kawałki i rozdawano ku pomyślności niemowlętom, domownikom i kolędnikom. Dzieci z biednych rodzin często „chodziły po Szczodrakach” (zwłaszcza na Beskidzie Żywieckim) – pukały do drzwi sąsiadów prosząc śpiewnie:

Przyszliśmy tu po kolędzie, bo powiadali chłopaczki,
żeście piekli bochniaczki, szczodraczki.
Dawaliście innym, dajcie i nam bidbym!
Jak nie macie szczodraczków, dajcie chleba glon,
dajcie Spyrki spod ogona
Zapłaci Wam sam pan Jezus i ten święty Jon!

Źródło:

B. Ogrodowska, „Polskie Obrzędy i zwyczaje doroczne”, Sport i Turystyka Muza SA, Warszawa 2007
 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1526)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!
Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter