Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Łódź Juliana Tuwima

Autor wpisu: uczniowie XXXIV LO im. Krzysztofa Kieślowskiego w Łodzi i Gimnazjum nr 45 w Łodzi, oprac. Agnieszka Nowakowska
Data publikacji: 22.11.2010
Okres historyczny: 20-lecie międzywojenne 1918-1939

Julian Tuwim był poetą związanym z Łodzią – tutaj się urodził, spędził dzieciństwo, tutaj też chodził do szkoły. Zakochany w mieście poświęcił mu kilka ze swoich utworów.  

Pisał o niej:
 
Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą.
 
Nawet mizerne wiersze me
Łódź oceniła najpierwsza,
Bo jakiś Książek drukował mnie
Po dwie kopiejki od wiersza.
 
Więc kocham twoją „urodę złą”,
Jak matkę niedobrą – dziecię,
Kocham twych ulic szarzyznę mdłą,
Najdroższe miasto na świecie!
 
Zaszwargotanych zaułków twych
Kurz, zaduch, błoto i gwary
Piękniejsze są mi niż stolic szyk
I niż paryskie bulwary!
 
Śmieszność twa łzami przyprósza mi wzrok,
Martwota okien twych ślepych
I czarnych ulic handlarski tłok,
I uszargany twój przepych.
 
I ten sterczący głupio „Savoy”,
I wyfioczone przekupki,
I szyld odwieczny: „Mużskij portnoj,
On-że madam i pszerupki”.
(fragment wiersza Łódź)
 
Poeta najczęściej opisywał miejsca związane ze swoim dzieciństwem. Mieszkał z rodzicami przy ulicy Struga 42 (w czasach dzieciństwa Tuwima była to ulica św. Andrzeja 40).
 
Tu usłyszałem burz pierwszych grom
I pierwsze muzy szelesty!
(Do dzisiaj stoi ten słynny dom:
Andrzeja numer czterdziesty)
(fragment wiersza Łódź)
 
Z okna swojego pokoju widział... konia – mosiężnego rumaka reklamującego lecznicę dla zwierząt przy ulicy Kopernika 22 (tuż przy ulicy Gdańskiej). Była to pierwsza w Polsce placówka medyczna przeznaczona dla chorych zwierząt.
 
Tak. Z okna widać było konia 
Metalowego. Stał bez jeźdźca 
I dawno nęcił mnie, wałkonia, 
By wskoczyć – i galopem z miejsca.
(...)
Więc się zbuntujmy i ożyjmy. 
Rumaku weterynaryjny. 
Wzlećmy nad ten Kominogród 
W pełen astralnych zwierząt ogród, 
W świętego Jana sny prorocze! 
Do pierwszej dowieź mnie mgławicy, 
A kiedy się na Zodiak wtoczę. 
Tam cię już puszczę, tam przeskoczę 
Na grzbiet Gwiaździstej Niedźwiedzicy. 
Lecz stał jak wryty. Zziąbł i przemókł. 
Dym gryzł go w oczy, żarła rdza. 
A nie odwrócił nawet łba. 
Nawet nie zarżał. Trudno. Nie mógł.
(fragment poematu Kwiaty polskie)
 
Na szczęście rdza już nie niszczy pięknego konia, co pewien czas jest on myty i poddawany zabiegom konserwacyjnym.
W wierszach Tuwim wspominał też gimnazjum męskie, do którego chodził (obecnie w tym budynku mieści się III Liceum Ogólnokształcące). Czasem pisał o szkole lirycznie i wzruszająco:
 
Szkoło! Szkoło!
Gdy cię wspominam,
Tęsknota w serce się wgryza,
Oczy mam pełne łez!
fragment wiersza Nad Cezarem
 
A czasami pokazywał czytelnikom odmienny stosunek do gimnazjum:
 
Tu, jako tyci od ziemi brzdąc, 
Zdzierałem portki i buty,
Tu belfer, na czym świat stoi klnąc,
Krzyczał: „Ty leniu zakuty!”
 
Tu przez lat dziesięć co drugi dzień,
chodziłem smętnie do budy,
Gdzie jako łobuz, pijak i leń
Słynąłem, ziewając z nudy.
(fragment wiersza Łódź)
 
Po śmierci ojca w 1935 roku matka Tuwima Adela załamała się psychicznie i przebywała w klinice psychiatrycznej w Otwocku. Tam w 1942 roku została zamordowana przez hitlerowców. Od 1947 roku spoczywa na Cmentarzu Żydowskim przy ulicy Brackiej 40. Jej grób tak opisał artysta:
 
Jest na łódzkim cmentarzu,
Na cmentarzu żydowskim,
Grób polski mojej matki,
Mojej matki żydowskiej.
 
Grób mojej Matki Polki,
Mojej Matki Żydówki,
Znad Wisły ją przywiozłem
Nad brzeg fabrycznej Łódki.
 
Głaz mogiłę przywalił,
A na głazie pobladłym
Trochę liści wawrzynu,
Które z brzozy opadły.
(fragment wiersza Matka)
 
W Kwiatach polskich poeta opisał też klimat przedwojennych Bałut – ubogiej, robotniczej dzielnicy Łodzi. Dla Tuwima było to miejsce, gdzie skupiały się ludzkie nieszczęścia.
 
Bałuckie limfatyczne dzieci
Z wyostrzonymi twarzyczkami
(Jakbyś z bibułki sinoszarej 
Wyciął ich rysy nożyczkami)
Upiorki znad cuchnącej Łódki,
Z zapadłą piersią, starym wzrokiem 
Siadają w kucki nad rynsztokiem
Puszczają papierowe łódki
Na ścieki, tęczujące tłusto
Mętami fabryk z apretury
I płyną w ślad nędzarskich jachtów 
Marzenia a za nimi szczury
(fragment poematu Kwiaty polskie)
 
Trudno ocenić, czy Rynek Bałucki przypomina ten, który opisywał Tuwim. Obecnie mnóstwo tam handlarzy, ale też pełno alkoholików i bezdomnych, którzy szukają schronienia oraz żywności. Trzeba jednak przyznać, że rynek dziś, podobnie jak w przeszłości, cieszy się bardzo dużą popularnością. Jego dobre usytuowanie, duża powierzchnia oraz historia sprawiają, że od lat przyjeżdżają tu tłumy.


Tuwim opisał również ulicę Piotrkowską (zwaną przez łodzian Pietryną) taką, jaką pamiętał z rewolucji 1905 roku (poeta miał wtedy 11e lat).
 
Piotrkowska, w stronę Grand Hotelu,
Jak wymieciona. Przed tramwajem
Beczki i skrzynie, a za nimi,
Z browningiem w ręku, przyczajeni
Klęczą bojowcy patrząc w szarą,
Bezludną przestrzeń trotuaru
I pustą jezdnię. Nic. Martwota.
Cisza i tam – bo z morza tłumu
Nic nie usłyszysz prócz poszumu
Przybywających gromad ludzkich,
Co napływają od Widzewa,
Żeby na rynek iść bałucki:
Z Głównej, Nawrotu i Przejazdu
Strugami się w Piotrkowską wlewa
Burzliwy za przewałem przewał,
Zmierzając ku Staremu Miastu;
Ale się mało kto przepycha
Pod Meisterhaus i pod Ulricha,
Bo stamtąd, aż po barykadę,
W jednej się szczelną zbił gromadę
Milczący tłum, przy głowie głowa,
Jakby głowami wybrukował...
(fragment poematu Kwiaty polskie)
 
Obecnie na Piotrkowskiej możemy uczestniczyć w zupełnie innych wydarzeniach. Ulica tętni życiem – mnóstwo tam pubów i restauracji. Wzorem Hollywood na Pietrynie powstała aleja gwiazd, na której umieszczono imiona i nazwiska ludzi zasłużonych dla Łodzi i dla Polski. Niektórzy sławni łodzianie, jak chociażby Julian Tuwim, doczekali się swojego pomnika. Legenda mówi, że żeby mieć szczęście trzeba potrzeć jego rzeźbę po nosie.

Piotrkowska jest również miejscem, na którym powstało rekordowo wielkie graffiti godła Łodzi i Pomnik Łodzian Przełomu Tysiącleci, na którym każdy chętny mógł umieścić swoje imię i nazwisko.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1539)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Galeria

Łódź Juliana Tuwima
Łódź Juliana Tuwima

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter