Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Gałczyński w Szczecinie

Autor wpisu: uczniowie Gimnazjum nr 2 w Szczecinie, w ramach projektu CEO „Literacki atlas Polski", 12.02.2006r., red. Maja Rzeplińska
Data publikacji: 22.11.2010
Okres historyczny: PRL 1944-1989

Po raz pierwszy Konstanty Ildefons Gałczyński przyjechał do Szczecina w grudniu 1947 roku w ramach akcji „Czytelnika” – „Wizyty pisarzy u swoich czytelników”. Spotkanie organizował też pierwszy wojewoda Szczecina – Leonard Borkiewicz, który planował zmienić zrujnowane wojną miasto w centrum intensywnego życia kulturalnego. Szczecin miał być oazą dla wracających z tułaczki pisarzy i artystów.

Gałczyński od razu je polubił, spotkał tu wielu dawno niewidzianych znajomych. Zupełnie nieoczekiwanie postanowił wtedy, że zamieszka nad morzem. Cała rodzina, poeta, jego żona Natalia, córka Kira i teściowa Wiera Awałow, zamieszkała w Szczecinie na początku maja 1948 roku w willi przy ulicy Marii Skłodowskiej–Curie 17. W porcie Gałczyński dużo i owocnie pisał, z jego inicjatywy Z inicjatywy powstał „Klub 13 Muz” miejsce spotkań środowiska artystycznego. Niestety już 3 czerwca 1948 roku przeszedł pierwszy atak serca. Leczył się w Warszawie, i choć lekarze odradzali mu nadmorski klimat, wracał do ulubionego miasta. Jego rodzina mieszkała tu prawdopodobnie aż do 23 sierpnia 1949 roku. Chorego Gałczyńskiego odwiedzali w Szczecinie przyjaciele z Kwadrygi, między innymi Stanisław Maria Saliński, jeden z najbliższych i najwierniejszych przyjaciół poety. Podobno Gałczyńki namawiał Salińskiego do zamieszkania w Szczecinie, mówiąc:

„Stasiu, ty zamieszkaj w Szczecinie, bo w Szczecinie jak umrzesz, to cię poniosą Ku Słońcu, a nie Cmentarną, jak w każdym innym mieście”.

Autorem nazwy ulicy prowadzącej do Cmentarza nie był, jak myślą niektórzy Gałczyński, ale architekta miejska Helena Kurcjuszowa, która, jak wielu zatrzymała się w Szczecinie na całe Mimo leczenia, poeta zmarł w Warszawie 6 grudnia 1953 roku. W Szczecinie bynajmniej o nim nie zapomniano.W 1964 roku zbudowano i zwodowano statek M/S K. I. Gałczyński. Imię poety otrzymało Studium Nauczycielskie nr 1, które było zalążkiem obecnego Uniwersytetu Szczecińskiego; filia nr 11 Biblioteki Wojewódzkiej i Miejskiej w dzielnicy Pogodno, w której mieszkał, oraz jeden z placów miejskich.

W 1973 roku w Oddziale Muzycznym obecnej Książnicy Pomorskiej otwarto Gabinet Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Znalazły się w nim rękopisy kilku wierszy i 100 letni pajacyk, którego poeta otrzymał od praskich przyjaciół. Większość eksponatów podarowała Natalia Gałczyńska. Za to na ścianie gabinetu ułożono mozaikę z wizerunkiem Zaczarowanej Dorożki według projektu Henryka Boehlkego.

Szczecin

Tutaj mój port, tu słońce mam na czole

I dom, i sad, i kota – nie do wiary!

Natalia na werandzie. Kira w szkole.

A babci wchodzą sny pod okulary.

 

Nad klombem ptaka cień przefrunął modry.

Grzmi w rękopisie moim epopeja. Dobrze mi tu.

I wieje wiatr od Odry, Odurzający i zwycięski jak nadzieja.

/K. I. Gałczyński/

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,5 (głosów: 408)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter


facebook facebook