Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Mickiewicz w Śmiełowie

Autor wpisu: Uczennice Gimnazjum nr 1 w Jarocinie i uczniowie Technikum w Zespole Szkół im. gen. Sylwestra Kaliskiego w Górze, wpis powstał w ramach programu CEO Literacki atlas Polski (2007), oprac. Maja Rzeplińska
Data publikacji: 24.11.2010
Okres historyczny: 1800-1914

Adam Mickiewicz przyjechał do Śmiełowa jesienią 1831 roku, by dołączyć do powstania listopadowego. Wiadomość o zrywie do poety, przebywającego wówczas w Rzymie, dotarła 18 grudnia 1830 roku, jednak z Włoch wyjechał on dopiero wiosną, a do Wielkopolski przybył ok. 12 sierpnia 1831 roku. Pierwsze dni spędził w Poznaniu lub w Konarzewie, gdzie gościł u bardzo mu przychylnych państwa Skórzewskich. Krótka wzmianka o nich znalazła się w Panu Tadeuszu, a sam wieszcz wpisał się do pamiętnika Honoraty Skórzewskiej.

Następnie poeta przeniósł się do Śmiełowa. Na dworach przebywał nieoficjalnie jako Adam Mühl, daleki kuzyn sprowadzony do nauki dzieci właścicieli majątku, państwa Gorzeńskich. W tym czasie za udzielenie gościny Polakom pochodzącym zza pruskiej granicy groziła kara więzienia do trzech miesięcy lub wysoka grzywna.

Ze Śmiełowa poeta planował przeprawić się przez Prosnę do Królestwa Kongresowego i dołączyć do  powstania. Nie udało się. Jedna wersja mówi o niepowodzeniu podczas przeprawy w Komorzu, inna, że w przebraniu chłopskim przekroczył granicę, nawet dwukrotnie i dotarł do Pyzdr, gdzie jednak dowiedział się o złej sytuacji powstańców i wycofał się do Śmiełowa.

Według legendy poeta, załamany sytuacją Polski, podczas spaceru z Antoniną Gorzeńską po wielkiej burzy nagle podszedł do wyrwanego z korzeniami młodego dębu i  posadził go z powrotem, mówiąc  „Oto nasz obraz, ale jak w wielkim, tak i w małym nie traćmy nadziei, ratujmy, co się da i jak się da”. Drzewo rozrosło się wspaniale, stało się symbolem nadziei, nazwano je „Dębem Mickiewicza”. Gdy w 1890 roku do kraju sprowadzono prochy wieszcza, z liści drzewa uwito wieniec i zawieziono do Krakowa. Po tym, jak w 1924 roku drzewo powalił piorun, z jego drewna wykonano „cegiełki”. Sprzedawano je w okolicznych dworach, a uzyskane fundusze zasiliły powstanie pomnika Mickiewicza

Tymczasem w 1831 roku powstanie dogorywało, a poeta, choć nie był najlepszym strzelcem, brał udział w polowaniach, zbierał grzyby i romansował. Drobny i niewysoki Mickiewicz opanowaniem i charyzmą przyciągał kobiety. W Śmiełowie poznał Konstancję Łubieńską, piękną i inteligentną siostrę pani Gorzeńskiej, 32-letnią kobietę, żonę i matkę czworga dzieci. Dziś historia ich miłości to sfera domysłów i plotek. Nie zachowały się żadne listy, czego, z uwagi na dobre imię ich obojga, dopilnowali bliscy Konstancji i Adama. Jak się wydaje, ze Śmiełowa poeta udał się do Budziszewka, majątku Łubieńskiej i jej męża Józefa. Mickiewicz został nawet chrzestnym ich córki, Marii Tekli. Jednak burzliwe uczucie omal nie skończyło się rozwodem Łubieńskich i pojedynkiem. Mickiewicz przerwał romans, ale jeszcze przez wiele lat przyjaźnił się z dawną ukochaną. Spotkali się jeszcze kilkakrotnie w Paryżu, pisywali do siebie listy, które zostały zachowane i częściowo opublikowane.

Z Budziszewka poeta wrócił do Konarzewa, i jeszcze przez jakiś czas podróżował po dworach. Wielkopolskę ostatecznie opuścił 20 marca 1832 roku. Pod koniec XIX wieku majątek Gorzeńskich kupiła na licytacji rodzina Chełkowskich. Nowi właściciele w pokoju poety umieścili tablicę pamiątkową. Po wojnie natomiast w dworku założono szkołę, a w 1975 roku – Muzeum Adama Mickiewicza. Odwiedzając piękny dwór, możemy na chwilę przenieść się do 1831 roku i zobaczyć świat oczami poety.

 

Wpis Adama Mickiewicza w pamiętniku Honoraty Skórzewskiej:

„Adam – niegdyś Mickiewicz, później Mühl, na koniec Niegolewski. Nie wiem, jak mnie nadal nazywać będą, od Pani chciałbym nazwanym być – życzliwym sługą”. 1831 r. augusta.


Tę książkę, jako mówił mnie Bartek Dobrzyński,
Posiadał w Wielkopolsce naprzód pan Poniński,
Nie ów Poniński Łodzia, człowiek z brzydką sławą,
Co kraj sprzedawszy, umarł u Żyda pod ławą,
Lecz Poniński starosta: ten żyjąc wspaniale,
Podług tej książki dawał obiady i bale.
Przed śmiercią zapisał ją sąsiadowi swemu,
Co mieszkał w Kopaszewie, panu Skórzewskiemu,
Wreszcie książkę od pana Skórzewskiego żony
Dostał Bartek Dobrzyński, Prusakiem rzeczony,
Gdy gościł w Wielkopolszcze…
A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 1994, s. 525–526.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1394)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter