Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Henryk Tomaszewski w labiryncie gestu

Autor wpisu: Andrzej
Data publikacji: 24.11.2010
Okres historyczny: PRL 1944-1989

Henryk Tomaszewski w wywiadzie telewizyjnym powiedział: „Bakcyl teatralny tkwił we mnie już od dzieciństwa. Od kiedy pamiętam, świat sceny i widowisk był dla mnie źródłem nieustającej fascynacji”.

Heinrich Karl Robert Koenig – dziś znany jako Henryk Tomaszewski – urodził się w Poznaniu 20 listopada 1919 roku w rodzinie polsko-niemieckiej. W jego domu rozmawiano w dwóch językach, choć częściej dał się słyszeć niemiecki, ponieważ matka słabo znała polski. Do dziś pozostaje tajemnicą, co zdecydowało o tym, że 25-letni Heinrich Koenig postanowił wybrać polskość i przyjął panieńskie nazwisko babki ze strony ojca: Tomaszewski.

Niedoszły kupiec


Artysta tak wspomina swoje dzieciństwo: „od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rozumienia sztuki, rozpoznawania stylów architektonicznych, zabierał do muzeów, pokazywał kościoły. Chodziłem do poznańskich teatrów. Szczególne wrażenie robiły na mnie przedstawienia baletowe w operze, poruszały moją wyobraźnię. Nie myślałem jednak, że mógłbym kiedyś zajmować się jakimś artystycznym zawodem. Moi rodzice myśleli o mojej przyszłości praktycznie. A że jestem poznaniakiem, nic dziwnego, że chcieli, żebym został kupcem”. I efekt był taki, że w 1938 roku Henryk zdał maturę w liceum ekonomicznym.


Po wojnie Tomaszewski rozpoczął pracę w Operze Wrocławskiej jako tancerz. Pracował ciężko i wytrwale, żmudną pracę uważał za ceremoniał i obowiązek. Nic dziwnego, że szybko go doceniono. W 1949 roku Tadeusz Szeligowski skomponował dla niego balet Paw i dziewczyna. Według anegdot Tomaszewski dwa tygodnie stał w zoo przed klatką z pawiami i pilnie obserwował ich ruchy, dostojne kroki i rozkładanie ogona. A potem swoją rolą zrobił furorę.


Tomaszewski miał jednak naturę innowatora, mówił: „Wydawało mi się, że poprzez środki ruchowe (...) można wyrazić rzeczy, można dotrzeć do pewnej sfery rzeczywistości ludzkiej, która wymyka się i baletowi, i teatrowi słowa” (To się w słowa nie układa, „Odra” nr 6/1975).

Studium Pantomimy


Dlatego w 1956 roku stworzył Studium Pantomimy, a rok później jego zespół (w skład wchodzili m.in. Elżbieta Jaroszewicz, Anatol Krupa, Stanisław Brzozowski, Ałła Laskowska, Irena Szymkiewicz i Jerzy Fornal) został nagrodzony na Światowym Festiwalu Młodzieży za mimodram Płaszcz na podstawie opowiadania Mikołaja Gogola. W 1959 roku grupa otrzymała status teatru zawodowego, a rok później utworzono Wrocławski Teatr Pantomimy. Był to pierwszy państwowy teatr autorski. Wtedy Tomaszewski stwierdzał: „Dla nas pantomima to gatunek poezji wyrażonej w optycznym kształcie. Techniczna strona naszych poszukiwań sprowadza się do rozwiązania realistycznych tematów bez pomocy rekwizytu”.


Za zadanie pantomimy artysta uważał afirmację człowieka, pochwałę życia. W centrum swojej wizji, którą nazywał teatrem kulistym, stawiał twórcze możliwości ruchu. „Człowiek w ruchu manifestuje się w swej najczystszej postaci. Jego życie wewnętrzne, duchowe i ruch stanowią o jego pełni. Człowiek, który jest w ruchu, dąży do czegoś, błądzi. I właśnie to błądzenie jest najpiękniejsze, najbardziej fascynujące” (Ciekawość artysty, „Tygodnik Powszechny”, nr 15/2000).


Z kolei w 1969 roku w wywiadzie dla miesięcznika Dialog Tomaszewski powiedział: „Cała sztuka współczesna stanowi, na dobrą sprawę, przykład dewaluacji słowa. Słowo staje się bełkotem, tracąc swą funkcję porozumienia (...), ale ludzie nie są pozbawieni uczuć, tęsknoty za uczuciami. (...) I tu właśnie na tym polu, gdzie kapituluje słowo – pojawia się ruch. Ruch omijający drażliwość słowa, pokazujący to, czego słowo ukazać się lęka. (...) Ruch jest afirmacją życia. Poszerza moją własną egzystencję, uogólnia ją, rozprowadza, a równocześnie sumuje. Dlatego do sprawy ruchu przykładam tak wielką wagę i dlatego poprzez ruch staram się budować mój teatr”.


Ta niezwykła pasja doprowadziła do powstania zjawiska nazywanego dziś polską szkołą mimu i wyjątkowego na skalę światową zespołu teatru pantomimy. Tomaszewski zrezygnował z bielenia twarzy mimów na rzecz typowo teatralnej charakteryzacji. Do spektakli wprowadzał grupy aktorów, muzykę, kostiumy, rekwizyty. Jego aktorzy angażowali całe ciało w dialogi ruchowe. We Wrocławskim Teatrze Pantomimy powstały takie spektakle jak Gilgamesz, Ziarno i skorupa, Bagaże, Labirynt, Ogród miłości czy Suknia.


Honorowy kustosz w Muzeum Zabawek


Drugą wielką pasją Tomaszewskiego były zabawki, a zwłaszcza lalki. Artysta mówił o sobie: „jestem wrażliwym optykiem – to, co jest ładne, co mnie ujmuje swoim naiwnym pięknem, a to jest przecież właściwością zabawek – kupuję”. Podobno jego pasja rozpoczęła się od wizyty na pchlim targu, na którym Tomaszewski odkrył XVIII-wieczną porcelanową lalkę z nadtłuczoną głową. Swoją kolekcję zaczął gromadzić w 1967 roku. Znajdowały się w niej zabawki wykonane z przeróżnych materiałów: drewna, gliny, porcelany, metali, papieru, wosku czy gumy. Przedmioty te służyły oczywiście zabawie, ale niektóre z nich wykorzystywano również w obrzędach religijnych. Najstarsze z nich pochodziły z XVII wieku. Swój zbiór artysta przekazał w darze Muzeum Zabawek w Karpaczu, którego został honorowym kustoszem.


W Karpaczu Tomaszewski mieszkał od 1968 roku. Tu często odwiedzał go przyjaciel Tadeusz Różewicz. Spotkania te zaowocowały wierszem W gościnie u Henryka Tomaszewskiego w Muzeum Zabawek:

Jak cicho jest spotkać mima
jak dobrze, że Pan nie mnoży słów
odbyła się taka piękna pantomima
wyjęta ze snów dzieciństwa
Starych artystów dwóch – aktor i poeta –
spotkało się pod koniec wieku
mówią o zabawkach
milczą o Człowieku

Henryk Tomaszewski zmarł 23 września 2001 roku. Spoczywa na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu.

Źródło:

Henryk Tomaszewski, numer monograficzny, „Notatnik Teatralny", 30–31/2004.
Kucharski Krzysztof, Podróż w labiryncie gestu, [na:] http://www.teatry.art.pl/!inne/pantomima/pwlg.htm
Smużniak Karol, Wrocławski Teatr Pantomimy 1956–1978. Kronika, dokumentacja, Wrocław 1985.
Smużniak Karol, Wrocławski Teatr Pantomimy. Mit w teatrze Henryka Tomaszewskiego, Wrocław 1991.

Film dokumentalny Kochankowie Teatru w reż. Barbary Folty.

Metryczka:

autor: Andrzej, data wpisu: 2010-11-24 11:53:59

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1335)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Wrocławski Teatr Pantomima
Wrocławski Teatr Pantomimy
Wrocławski Teatr Pantomimy
Wrocławski Teatr Pantomimy
Wrocławski Teatr Pantomimy

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter