Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Sienkiewicz w Grabowczyku

Autor wpisu: Uczniowie Gimnazjum Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Grabowcu, wpis powstał w ramach programu CEO Literacki atlas Polski (2006), oprac. Agnieszka Nowakowska
Data publikacji: 25.11.2010
Okres historyczny: 1800-1914

Henryk Sienkiewicz przyjechał po raz pierwszy do Grabowczyka na początku lipca 1880 roku. Właścicielami majątku byli wtedy bracia Czachórscy. Stanisław z żoną Jadwigą zarządzali posiadłością. Władysław zaliczał się do najbardziej znanych twórców szkoły monachijskiej. Był modnym w Europie portrecistą i nazywano go „malarzem pięknych kobiet”. W kościele w pobliskim Grabowcu można oglądać jego obraz Cud świętego Walentego z 1875 roku. Artysta na stałe mieszkał w Monachium, a do Grabowczyka przyjeżdżał na wypoczynek. Jako zapalony myśliwy całe dnie spędzał wtedy na polowaniach.

W 1880 roku przywiózł ze sobą znamienitego gościa – popularnego już wówczas pisarza Henryka Sienkiewicza. Wspólnie polowali na turkawki, jeździli na konne wyprawy, oglądali miejsca obronne, wąwozy i wapienne wzgórza. Okolica zaintrygowała pisarza. Takiej rzeźby terenu nie miało ani Podlasie, ani Mazowsze, czyli rodzinne strony Sienkiewicza. W pierwszej części Trylogii późniejszy noblista opisał okolice Grabowczyka w następujący sposób:

„Było to wzgórze leżące tuż przy rzece, niskie i obłe jak leżąca na ziemi okrągła tarcza. Księżyc zalewał je zupełnie światłem, rozświecając białe, porozrzucane po całej jego przestrzeni kamienie. Gdzieniegdzie leżały one pojedynczo, gdzieniegdzie tworzyły kupy, jakoby szczątki jakichś budowli, zburzonych zamków i kościołów. Miejscami sterczały płyty kamienne pozasadzane końcem w ziemi na kształt nagrobków na cmentarzyskach (…).  Na dnie owej rozpadliny płynęła krynica, mieniąc się w świetle księżycowym jak wąż i biegnąc wartko do rzeki (…). Grunt gdzieniegdzie pokryty był wysokimi drzewami”.

Duże wrażenie na Sienkiewiczu wywarła grabowiecka góra zamkowa. Resztki bram wjazdowych, widoczne fundamenty zamku, głęboka fosa opasująca wzgórze, nisko położone łąki dawniej zalewane wodą pozostawiły niezatarte wspomnienia. Stanisław Czachórski pojechał z Sienkiewiczem do pobliskiego Dańczypola, żeby obejrzeć wyjścia z podziemnych lochów zamkowych. Tak oto zaobserwowane krajobrazy przedstawił we fragmencie Ogniem i mieczem:

„Na północnym krańcu Dzikich Pól, nad Omelniczkiem, aż do jego ujścia, najbystrzejszy wzrok nie mógłby odkryć jednej żywej duszy ani nawet żadnego ruchu w ciemnych, zwiędłych i zeschniętych burzanach (…). Na lewym brzegu, na niewielkiej wyniosłości podobniejszej do mogiły niż do wzgórza, świeciły tylko resztki murowanej stanicy, którą niegdyś jeszcze Teodor Buczacki wystawił, a którą potem napady starły. Od ruiny owej padał długi cień. Opodal świeciły wody szeroko rozlanego Omelniczka, który w tym miejscu skręca ku Dnieprowi”.

Henryk Sienkiewicz przyjechał po raz drugi do Grabowczyka w końcu października 1880 roku. Ta wizyta trwa tylko trzy dni. Czas upłynął mu na odwiedzinach w pobliskich dworach ziemiańskich. Pojechał też na wały w okolice wsi Gliniska, żeby zrobić szkic scen oblężenia twierdzy. Odtworzył sobie, jak wyglądały majdan zamkowy oraz fortyfikacja, i według tych szkiców projektował Zbaraż:

„w stronie Starego Zbaraża zajaśniała przepyszna siedmiobarwna tęcza, której potężny łuk jednym ramieniem za Stary Zbaraż przechodził, drugim zdawał się ssać wilgoć z Czarnego Lasu – i świecił się, i mienił, i grał na tle chmur uciekających. (…) Szedł więc z nim chan na czele ordy krymskiej, białogrockiej, nohajskiej i dobrudzkiej – szedł lud, który na wszystkich dorzeczach Dniestru i Dniepru zamieszkiwał, szli Niżowi i czerń nieprzeliczona – ze stepów, jarów, borów, miast, miasteczek, wsi i chutorów, i ci wszyscy, co pierwej w dworskich lub koronnych chorągwiach służyli (…). Za wałami obszerna przestrzeń ciągnąca się aż do pierwszego okopu sypanego jeszcze przez regimentarzy również była pokryta trupami. Dołów i rowów było tu jeszcze więcej”.

Dwadzieścia lat później, w 1901 roku, autor Trylogii odbył podróż wraz z siedemnastoletnią córką Jadwigą do Włoch. W miejscowości Lugano spotkali się z Władysławem Czachórskim. Owocem tego spotkania był portret panny Sienkiewiczówny, który obecnie znajduje się w Muzeum Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku.

Źródło:

Goździejewska Teresa, Pobyt Henryka Sienkiewicza w Grabowczyku, „Niedziela zamojsko-lubaczowska”, rok XLIV, nr 11.
Jaroszyński Wacław, Władysława Czachórskiego żywot i sprawy, Lublin 2004.
 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 1131)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku
Sienkiewicz w Grabowczyku

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter