Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Grób krzemieniarza

Autor wpisu: Uczniowie Publicznego Gimnazjum w Głuchowie, wpis powstał w ramach programu CEO Ślady przeszłości (2009), oprac. Maja Rzeplińska
Data publikacji: 25.11.2010
Okres historyczny: do V w.

Sześć tysięcy lat temu świat wyglądał nieco inaczej. Zdecydowanie więcej było zwierząt i lasów, a ludzie żywili się tylko tym, co zebrali lub upolowali. Okres ten, który dziś nazywamy mezolitem, chronologicznie poprzedzał neolit – czas rolniczej i hodowlanej rewolucji. Sześć tysięcy lat temu ludzie nie umieli jeszcze w pełni wykorzystać zalet hodowli i uprawy, choć znali już prawdopodobnie dzikie zboża i włączali je do swoich posiłków. Jednocześnie wciąż udoskonalali swoje narzędzia. Nie posługiwali się już topornymi kamieniami, ale niewielkimi, precyzyjnie uformowanymi odłupkami krzemieni, współcześnie zwanymi wiórami. Jedne odłamki jako drapacze służyły do przygotowywania skór, inne – do cięcia, kolejne – do przekłuwania, a jeszcze inne wykorzystywano jako groty do strzał.

Nie wszyscy jednak wykonywali narzędzia w ten sam sposób. W tym czasie w środkowej Polsce żyli ludzie posługujący się całkiem obcą, pochodzącą zapewne z Czarnomorza, techniką wymagającą dużych kawałków krzemienia, ale pozwalającą na uzyskanie większych, bardziej regularnych wiórów. Ludzie ci sprowadzali najlepszy krzemień czekoladowy z Gór Świętokrzyskich. Narzędzia z tego materiału wysokiej jakości znaleziono w grobie mężczyzny pochowanego w dzisiejszych Janisławicach koło Skierniewic. Jak ustalili archeolodzy,  zmarły miał ok. 30–40 lat i mierzył 158 cm wzrostu. Jego ciało ułożono w pozycji siedzącej i posypano ochrą, która swoją czerwienią symbolizowała krew, a tym samym życie. Do grobu złożono kilkadziesiąt kościanych i krzemiennych przedmiotów, ozdób i narzędzi, niektóre z kłów dzika, a niektóre z najlepszego, czekoladowego surowca. Szyję mężczyzny zdobił naszyjnik z zębów jelenia.

Dziś tam, gdzie kiedyś pracowali i chowali swoich zmarłych łowcy i zbieracze, ktoś uprawia pole i prawdopodobnie dzięki corocznej orce wykopał kilka niezwykle niegdyś cennych narzędzi. Ciekawym znaleziskiem zainteresowali się w XX wieku archeolodzy i od tego stanowiska zapożyczyli nazwę dla całej wcześniej nieznanej kultury janisławickiej.

Źródło:

Kozłowski Janusz Krzysztof, Kaczanowski Piotr, Najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w.), Kraków 1998, s. 97–98.
Wąs Marcin, Technologia krzemieniarstwa kultury janisławickiej, Łódź 2005.
 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1139)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter