Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Wieś Wielkanoc

Autor wpisu: Uczniowie Gimnazjum Publicznego im. Jana Pawła II w Gołczy, Małgorzata Komenda, Renata Maroszek, wpis powstał w ramach programu CEO Ślady przeszłości, oprac. Paulina Sygnatowicz
Data publikacji: 26.11.2010
Okres historyczny: Średniowiecze V-XV w.

Na terenie gminy Gołcza, nad rzeczką Gołczanką znajduje się niewielka wieś o magicznej nazwie Wielkanoc. Nic więc dziwnego, że co roku tuż przed tymi jednymi z najpiękniejszych świąt ściągają tutaj pielgrzymki reporterów. Mieszkańcy niechętnie jednak rozmawiają z dziennikarzami. W tak małej miejscowości wszyscy się znają i nieraz już dochodziło do sporów o to, co, kto i o kim powiedział. Powstawały tak fantastyczne plotki jak ta, że jeden z mieszkańców był marynarzem i dopłynął aż na Wyspę Wielkanocną na Pacyfiku. W rzeczywistości  jednak pracował w stoczni jako spawacz i wcale nie pływał. Tymczasem dzieje tej wsi sięgają aż do średniowiecza i są równie ciekawe jak przygody tego domniemanego marynarza.

Wieś Wielkanoc, występuje w źródłach od 1382 roku, wtedy to w kronikach sądowych zapisano, że Wilczko z Wielkanocy był sądzony z Janem ze Ściborzyc o krowę podstępem ukradzioną z pastwiska. Nie wiadomo, czy to wieś nazywała się od rycerza Wilczka, czy to raczej on wziął nazwisko od miejscowości. Jedno jest pewne. Nazwa odnosi się do rozwiniętego tu kultu świąt wielkanocnych.

W XVI wieku Wielkanoc była jednym z aktywniejszych ośrodków reformacyjnych na ziemi miechowskiej. To tu Stanisław Wielowiejski w 1616 roku wystawił murowany zbór z kryptą grobową. Wybudowano również szkołę, drukarnię (która wydawała teksty nie tylko o charakterze religijnym), szpital i młyn, założono staw. W tym czasie wieś Wielkanoc była jedną z najnowocześniejszych w okolicy. W 1636 roku zbór w Wielkanocy liczył 299 osób (174 mężczyzn i 125 kobiet).

Wybitną postacią w gminie ewangelików był kupiec krakowski Mateusz Królik, który dla swoich współwyznawców wybudował drewniany dom gościnny. Tu znajdowali schronienie przyjeżdżający na nabożeństwa, a także chorzy i słabi, którzy chcieli spokojnie umierać z dala od niebezpiecznego Krakowa. Drugą wybitną postacią w Wielkanocy był profesor Akademii Krakowskiej Jan Brożek – wielki uczony pisał tu i pracował. Życie w Wielkanocy toczyło się spokojnie. Na uroczyste święta zjeżdżali się liczni wierni, kilka razy do roku odbywały się sesje starszych, na których radzono nad potrzebami zboru, wybierano delegatów na synody oraz opracowywano plan dalszej działalności.

Wielkanocy nie omijały jednak i nieszczęścia. W 1655 roku na wieś „spadł” potop szwedzki. Szwedzi splądrowali i spalili zabór (podobnego bezeceństwa rok później dokonała okoliczna ludność). Sprawiedliwości stało się zadość, najeźdźca przeżył tutaj „wielką noc”, w czasie której potopił się w okolicznych bagnach.

Po ostatecznym zwycięstwie kontrreformacji, aż do końca XVIII stulecia zbór w Wielkanocy pozostawał jedynym ośrodkiem innowierczym na ziemi miechowskiej. Około 1848 roku zbór został zamknięty. Dziś jedynym śladem jego istnienia jest przydrożny krzyż – pozostałość po cmentarzu luterańskim.

 

WYWIAD Z PAŃSTWEM DUDAMI, MIESZKAŃCAMI WSI WIELKANOC

(uczniowie klasy II Gimnazjum Publicznego im. Jana Pawła II w Gołczy)

Ania i Filip: Co Państwo wiedzą na temat wsi Wielkanoc?

Państwo Dudowie: Historia wsi jest związana z kultem religijnym, jej mieszkańcy byli i nadal są bardzo religijni. Dawniej ludność podzieliła się ze względu na wyznawaną wiarę. Jedni byli katolikami, a drudzy – luteranami. W Wielkanocy istniał zbór, miał on ogromny wpływ na kształtowanie się tradycji i obyczajów wsi. Mówiąc o historii wsi, nie można pominąć okresu, w którym luteranie stanowili tu większą część mieszkańców.

Ania i Filip: Jakie wartości najbardziej cenili sobie mieszkańcy? Czy miało to związek z tradycją?

Państwo Dudowie: Mieszkańcy wsi, jak już wcześniej powiedzieliśmy, dużą wagę przywiązywali do religii. W swoich modlitwach prosili Boga o urodzaj i obfite plony. Działo się tak, ponieważ dość często dochodziło do klęsk żywiołowych, w czasie których ludzie tracili wszystko, co mieli. Żarliwie modlili się, szukali pomocy u Boga, na znak swego oddania wznosili dary pod postaciami przydrożnych kapliczek i polnych krzyży. Innym zwyczajem w Wielkanocy jest robienie maleńkich krzyży z gałązek leszczyny  święconych w Niedzielę Palmową. Zatyka się je potem na każdym polu, tak by „chmury gradowe widziały, że to pole należy do wierzącego”. Mieszkańcy, święcąc krzyże i pole, gorliwie się modlą tymi słowami: „Panie niech znak Twojej męki chroni tę Ziemię i jej płody od wszelkich nieszczęść i nieurodzajów”.

Ludzie z  Wielkanocy wierzą też, że jak się połknie bazię urwaną ze święconej gałązki, nie zachoruje się nigdy na gardło. Tylko trzeba popić. Wodą.

Ania i Filip: A przetrwały jeszcze inne zwyczaje?

Państwo Dudowie: Tak. To przemywanie oczu wodą z pobliskiego źródełka krasowego. Udowodniono, że woda z niego ma właściwości lecznicze. Legenda głosi, że moc wody uzdrowiła nieuleczalnie chore dziecko, prawdopodobnie były to zmiany nowotworowe. Dziadek pokładał ostatnią nadzieję w źródełku, więc zanurzył wnuka w lodowatej wodzie. Po dwóch tygodniach zmagań z chorobą chłopiec wyzdrowiał. Od tamtego wydarzenia ludzie przed świtem w Wielki Piątek chodzą do źródła i myją w nim oczy w celu lepszego spojrzenia na świat, wierzą w cuda…

Ania i Filip: Wracając do interesującej nas sprawy luteranów, czy wiedzą Państwo, czego pozostałością jest wysoki krzyż na wzgórzu?

Państwo Dudowie:
Krzyż jest pozostałością po cmentarzu luterańskim. Zmarłych członków zboru chowano na owym cmentarzu. Z biegiem lat cmentarz ten został zniszczony, a na jego miejscu osiedlili się ludzie. Obecnie mieszkają tu państwo Robakowscy. Kości wykopane podczas budowy domu zostały złożone w jedynym grobowcu, jedynym, który przetrwał. Widniał na nim napis: „W dowód wierności swej żonie, ofiaruję – jej mąż” był to grobowiec rodu Ciszewskich.

Ania i Filip: Czy ten grobowiec przetrwał w niezmienionej formie do dziś?

Państwo Dudowie: Oczywiście, że niestety nie. Do dziś pozostał jedynie krzyż.

Ania i Filip: Dziękujemy Państwu za rozmowę i za przypomnienie nam  tradycji i historii naszej miejscowości.

Źródło:

450 lat reformacji pod Wawelem, oprac. I. Czajka, Kraków 2008.
Kocham Miechów. Przewodnik po miejscach ciekawych i nieznanych, red. A. Wawryszczuk, W. Barczyński, St. Piwowarski, Kraków 2004.
Kronika wsi Wielkanoc, „Gazeta Krakowska”, 11 kwietnia 2009 r.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,5 (głosów: 1551)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Wieś Wielkanoc
Wieś Wielkanoc

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter