Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Lekcje na Miodogórzu

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 26.11.2010
Okres historyczny: 1800-1914

Rodzina Grabowskich to stara żydowska rodzina warszawska. Zamieszkiwali obszerny, bogaty dom przy ulicy Miodowej. W tym właśnie domu utworzono słynną, choć nieoficjalną pensję prowadzoną przez Julię z Bąkowskich Baranowską, a jednocześnie swoiste kulturalno – intelektualne centrum Warszawy – tzw. „Miodogórze”.

Miodogórze obejmowało pokoje na trzecim piętrze kamienicy. Parter stanowiły sklepy, biura, kantory i składy. Na pierwszym piętrze mieszkali sami Grabowscy, drugie i trzecie wynajmowano. Jedną z lokatorek była tu słynna Narcyza Żmichowska. Zajmowała dwa pokoiki, zaraz obok pomieszczeń lekcyjnych.

 
W tych skromnych pokoikach, jak donosi Boy Żeleński, „zbierało się, co było najlepszego w Warszawie. Tam biło serce Warszawy, tam czuwała myśl, tam toczyły się nieraz ważne obrady”.
 
Tam też Narcyza spędziła najszczęśliwsze lata swojego życia. Miała warunki konieczne jej do pisania, przyjazne otoczenie i przede wszystkim nieocenioną pomoc Wandy Grabowskiej, która pomagała jej robić korekty.
 
Pisarka wprowadziła się na Miodową za namową Julii Bąkowskiej, która zaproponowała jej pracę na pensji oraz mieszkanie.
Czas poprzedzający tę propozycję był dla autorki „Poganki” niezwykle trudny: aresztowanie polityczne, dwa lata w więzieniu, potem kolejne trzy pod nadzorem policyjnym, w Lublinie, bez możliwości wyjazdu.
W przeprowadzce towarzyszyli artystce przyjaciele i młodzi architekci Edward Kopaliński i Rafał Krajewski, którzy przebudowali wnętrze zgodnie z jej potrzebami. Zbudowano na przykład kominek.
 
Nazajutrz po przyjeździe Żmichowskiej od razu rozpoczęły się lekcje.
 „Kiedy weszła – wspominała Julia – nie widziałam nic innego oprócz Narcyzy spojrzenia wprost na mnie skierowanego (...) W gościu odczuwałam wielką artystkę (...) Postać Narcyzy, jej oczy, spojrzenie, jej ust uśmiech, jej głos i mowa były najpiękniejszymi - tego nikt nie zaprzeczy”.
 
Uczennice nie zaprzeczały. Przeciwnie, potwierdzały owo niezwykłe wrażenie, jakie sprawiała pisarka.
 
Narcyza Żmichowska była jednak nie tylko pisarką. Była także wielką reformatorką programu nauczania i doskonałą pedagożką swojej epoki.
Żądała m. in., żeby do programu nauczania dziewcząt wprowadzić przyrodę i nauki ścisłe, ograniczyć tzw. „humaniory”, otworzyć szkoły zawodowe na wzór Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego.
 
Stworzyła także własne metody pracy i wydała na ten temat szereg publikacji, cykle wykładów i pogadanek pedagogicznych.
Wykształciła tak słynne nauczycielki jak Wanda Żeleńska (wieloletnia przewodnicząca Stowarzyszenia Nauczycielek), Julia Tetmajerowa (organizatorka „niedziel czytających” dla studentów), Julia Baranowska, Kazimiera Ziemięcka, Izabela Zbiegniewska.
 
Lekcje na Miodogórzu upływały w ciepłej, domowej atmosferze i toczyły się na wysokim poziomie.
Tu zarażała Narcyza swoje uczennice intelektualnym entuzjazmem, rozwijała talenta i promowała nowoczesne metody nauczania.

Źródło:

B. Winklowa, Narcyza Żmichowska i Wanda Żeleńska, Kraków 2004.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1417)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Powiązane tagi

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter