Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Męskie spotkania nie tylko literackie

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 26.11.2010
Okres historyczny: 1800-1914

W drugiej połowie XIX wieku na rogu Wspólnej i Marszałkowskiej rozmawiało się o literaturze. Mieszkał tu bowiem historyk literatury i orientalista, znany w Warszawie propagator pozytywizmu Julian Adolf Świecicki. Organizował on u siebie zebrania i pogawędki, na które zapraszał samych światłych mężczyzn.

 

Gości witała zawsze żona Świecickiego. Znana była jednak jedynie ze swojego cygańskiego typu urody, gładko zaczesanych ciemnych włosów i kolczyków w kształcie półksiężyców. Poglądów jej nikt nie znał, na zebranie bowiem wejść jej nie było wolno.

Nie była tam też dopuszczana sławna siostra Świecickiej, pani Szolc – Rogozińska, pisująca pod pseudonimem Hajota.
 
Zebrania były czysto męskie. Bywali na nich tak słynni dżentelmeni jak Bolesław Prus, Antoni Osuchowski, Julian Ochorowicz, Józef Kotarbiński, Antoni Sygietyński czy Ignacy Matuszewski. Prus i Osuchowski podobno nie pijali alkoholu, reszta przeciwnie. Rozmowy toczyły się pośród wybuchów śmiechu i z wielkim ożywieniem.
 
Dyskutowano o najnowszych zjawiskach literackich, nurtach artystycznych, a często o własnych, przyniesionych na tę okazję dziełach lub dopiero tworzonych fragmentach.
 
Takie właśnie spotkanie miało miejsce w marcu 1894 roku.
 
Antoni Sygietyński przyniósł książkę, którą dostał od Adolfa Dygasińskiego – jego autorstwa. Nakład: jedynie 25 egzemplarzy w Krakowie. Tytuł: „Opis imprezy wojennej Imć pana Alberta Milicera, konsula alias burmistrza biskupiego miasta Bodzentyna – contra insolentiam tyraniey króla szwedzkiego Karła Gostausa”. Wydawca: „A. Dygas. Kraków. Nakład współpijaków”. „Tłoczono u Aanczyca na papierze czerpanym”.
 
Zaczęto więc wspólne, głośne czytanie. Opowieść pisana była językiem siedemnastowiecznym, lecz pod płaszczykiem wypadków z czasów saskich ukryto niektóre zdarzenia z powstania styczniowego. Natomiast pod płaszczami rycerskimi – postaci z życia kulturalnego końca XIX wieku, jak Adam Breza czy Piotr Chmielowski. Znalazł się tam też Edward Lubowski, Karol Bennich, a wreszcie sam Dygasiński. Wszystko zaprawione dowcipem i mądrą ironią.
 
Poważnie natomiast dyskutowano tego dnia o książce Ignacego Matuszewskiego „Diabeł w poezji”, która dopiero co ukazała się w księgarniach. Autor słuchał głównie pochwał.
 
Na koniec zebrania pito wódkę wyrabianą przez panią Świecicką. Pękatą butelkę Świecicki wyciągał spomiędzy tomów ksiąg, gdzie chował ją na takie okazje.

Źródło:

K. Beylin, Dni powszednie Warszawy w latach 1880–1900, Warszawa 1967.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 842)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Męskie spotkania nie tylko literackie

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter