Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Pałac Nauczyciela

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 10.01.2011

Piotrkowska, nieopodal Pasażu Rubinsteina. Mieści się tu siedziba Związku Nauczycielstwa Polskiego i Klub Nauczyciela. Istnieją od 28 listopada 1954 roku, czyli od 50. rocznicy powstania ZNP.

 

Przez wiele lat – do 1990 roku – był to klub związkowy. Potem, w latach 1990–1996, przejęło go łódzkie kuratorium oświaty. Kilkakrotnie zmieniały się władze i formy finansowania.
 
Celem klubu jest działalność kulturalno-oświatowa. Organizuje się tu szkolenia, warsztaty, kursy i konkursy. Odbywają się też festiwale.
 
„Nagradzamy i bawimy nauczycieli, pomagamy w rozwoju zawodowym i inspirujemy. (...) Tylko łódzcy nauczyciele mają taki klub” – można przeczytać na stronie internetowej.
 
Prężnie działają: Chór Nauczycielski, istniejący od 1953 roku, sekcje plastyczne (,,Sepia” i ,,Kolor”), Klub Podróżnika, sekcja brydżowa, Oddział Nauczycielski PTTK i Klub Literacki Nauczycieli.
 
W klubie można też zorganizować przyjęcia okolicznościowe, spotkania towarzyskie, a nawet bankiety, konferencje, wieczorki taneczne i... bale; a na dole w kawiarni Cykada serwują przepyszną szarlotkę.
 
Pałac, w którym mieści się dziś klub, należał kiedyś do fabrykanta Ernesta Kindermanna. Budynek powstał w 1907 roku, a projektował go wybitny architekt Gustaw Landau-Gutenteger.
 
Tak oto, malowniczo, opisał go w swojej powieści Szkoła dwóch dziewcząt polski pisarz, tłumacz i poeta Tadeusz Chróścielewski:
 
„Światło latarni rozświecało fryz. Biegnie on poniżej płaskiego dachu przez całą długość kamieniczki, nieźle imitującej włoski renesans. Mrok i biel poświaty nie zagasiły doszczętnie jego naturalnych kolorów. Można się domyślić bizantyjskiej purpury, złota i pawiej zieleni. Fryz przedstawia przycumowany galeon, przed nim stoją barwni kupcy zagranicznego autoramentu, jakby z baśni o podróżach Sindbada, egzotyczne dzikusy i tragarze taszczą na statek ogromne wory”.
 
Chróścielewski po II wojnie na stałe związał się z Łodzią. Tworzył lirykę pejzażową i refleksyjną (m. in. Uczta Aureliana, Hipokrene warmińska, Jasień i jesień). Współpracował z wydawanym w Łodzi tygodnikiem "Wieś". Był ojcem łódzkiej poetki Doroty Chróścielewskiej.

 

Źródło:

Sikorski Bogusław, Wilmański Jerzy, Piotrkowską na wprost, Łódź 1977.

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 701)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!
Może zainteresują Cię jeszcze:

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter