Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Kapliczki, figury i krzyże przydrożne w gminie Solec-Zdrój. Historia miejsc i ludzi.

Autor wpisu: barbara_simon
Data publikacji: 02.02.2011

Kapliczki na Ponidziu stanowią cenne dziedzictwo przeszłości i właśnie tu, ze względu na bogactwo tworzywa, są nie tylko liczne, ale również przybierają różnorodną formę. Są znacznie starsze (XVII i XVIII wiek) od najbardziej reprezentatywnych tego typu obiektów na terenie Polski (XIX i XX wiek). Stanowią przykład zarówno sztuki profesjonalnej, jak i tej czysto amatorskiej. Właśnie dzięki tej różnorodności stanowią niezwykle cenny i godny uwagi element ponidziańskich krajobrazów.

Na terenie gminy Solec-Zdrój znajduje się blisko 100 kapliczek, figur i krzyży przydrożnych. Warto zatem przyjrzeć się bliżej tym jakże charakterystycznym dla Ponidzia elementom krajobrazu kulturowego.
 
Historia kapliczek
Kapliczka (łac. capella) pochodzi od słowa cappa, oznaczającego płaszcz, i pierwotnie określała miejsce, w którym przechowywano sławetny płaszcz św. Marcina z Tours, stanowiący tarczę ochronną królów francuskich w czasie wojen. I chociaż św. Marcin żył w IV wieku, a najstarsze kapliczki, o których wspominają źródła, pochodzą z XV wieku, to przecież wywodząca się od jego płaszcza nazwa tych wyjątkowych obiektów kulturowych przetrwała do dziś. Najwcześniejsze formy kapliczek to kapliczki słupowe, stawiane zwykle na cmentarzach i skrzyżowaniach dróg w charakterze średniowiecznych „latarni umarłych”.
 
Największy rozwój kapliczek przypadł na XVII wiek i był związany z założeniami kontrreformacji, która miała przeciwstawić się osłabieniu wiary, szczególnie wśród mieszkańców wsi. W dokumencie synodalnym z 1621 roku zapisano „proboszcze niechaj troszczą się i pamiętają, by we wszystkich wioskach należących do ich parafii, na drogach publicznych, ustawiane były znaki krzyża świętego po to, by pokazać, że pobożni katolicy nie mają nic z heretykami wspólnego”. I powstawały kapliczki, które do dziś stanowią nie tylko szczególny wyraz kultu religijnego, ale również, a może przede wszystkim świadectwo tożsamości kulturowej danego obszaru.
 
Kapliczki wyznaczały przestrzeń bezpieczną dla człowieka, broniły przed złymi mocami i pokutującymi duszami, chroniły przed zarazą, prowadziły podróżnych. O ich magicznej mocy do dziś krążą legendy i opowieści.
 
Ponidziańskie kapliczki
Wśród kapliczek na Ponidziu dominują obiekty kamienne. Wiąże się to z występującymi na naszym terenie bogatymi złożami tzw. kamienia pińczowskiego. Eksploatację tego doskonałego rzeźbiarskiego surowca rozpoczęto w okolicach Pińczowa już w XVI wieku. I z tego właśnie okresu pochodzą najstarsze tutejsze kapliczki. Sławna była, założona w Pińczowie właśnie, pracownia kamieniarska pochodzącego z Florencji Santiego Gucciego. Santi Gucci był nadwornym architektem króla Zygmunta II Augusta, a później Stefana Batorego. Pracował na zamku w Niepołomicach, Łobzowie, Janowcu, Warszawie. Był projektantem zamku w Baranowie Sandomierskim. Najwybitniejszymi jego dziełami są niewątpliwie nagrobek i stalla w kaplicy grobowej Stefana Batorego w katedrze wawelskiej.
 
Można jednak przypuszczać, że pracownie kamieniarskie nie ograniczały się jedynie do Pińczowa. Ze względu na wydobywanie kamienia m.in. na terenie gminy Solec-Zdrój w Kikowie, Piestrzcu i Sułkowicach, na tym terenie działali też kamieniarze wędrowni, którzy pozostawili po sobie wiele dzieł do dziś budzących zachwyt.
 
W samej tylko gminie Solec-Zdrój są to różne obiekty, zarówno pod względem materiału, z którego zostały wykonane (kamienne, drewniane, metalowe), formy (kolumnowe, szafkowe, figuralne na cokołach), jak i okresu, w którym powstały (XVII–XX wiek). Najstarsze i najcenniejsze obiekty w gminie to: figura św. Rozalii w Zagórzanach, kapliczki pasyjne w Zborowie, Sułkowicach i Kikowie, kolumny z figurą Chrystusa Frasobliwego w Piestrzcu i Kikowie, bogato dekorowane kapliczki w Piasku Małym i Kikowie. Najstarsze, siedemnastowieczne, powstały jako wynik działań kontrreformacyjnych, zwłaszcza, że tereny te podlegały silnym wpływom reformacji, a wiele kościołów, m.in. w Świniarach i Solcu zamieniono na zbory.
 
Najwięcej jednak kapliczek pochodzi z XIX wieku. Były one wtedy fundowane nie tylko przez proboszczów i szlachtę, lecz także przez mieszkańców wsi, którzy akcentowali w ten sposób swoje przywiązanie do kultu religijnego, ale również upamiętniali miejsca szczególne. Szczególne z wielu powodów – czy to z racji położenia (granice osiedli), właściwości miejsca (kumulacja niewytłumaczalnych zjawisk), historycznych zdarzeń lub legend i opowieści.
 
Kapliczki, wpisane w kulturowy krajobraz gminy, stały się obiektami, wokół których skupiają się zwyczaje kultywowane przez mieszkańców. Przy paleniu ognisk sobótkowych używano do krzesania świętego ognia dwóch kawałków drewna lub świdra ogniowego. Z tym sposobem krzesania ognia wiąże się obecność małych otworków w kamiennych postumentach i kolumnach krzyży kamiennych w Sułkowicach i Zborowie oraz kapliczce w Piasku Małym (Podkopce). Z obecnością kapliczek w centralnych punktach wsi mają związek też niechlubne wydarzenia. Było to bowiem niejednokrotnie miejsce wymierzania kar. Tak pisze o tym Oskar Kolberg:
 
,,Oj biją mnie, biją, zabić mnie nie mogą, a bo mnie dziewcyna zastawiła nogą.
Zastawiła nogą, zastawiła ręką, oj biją mnie, biją pod tą Bozą męką.”
(O. Kolberg, Lud…, t. 19, Kieleckie, cz. 2, Kraków 1886, s. 175).
 
Przyśpiewka ta pochodzi z czasów pańszczyźnianych, kiedy za małe nawet przekroczenia ekonomowie niemiłosiernie smagali nieszczęśliwych włościan. Nierzadko trafiało się, że dla większej wzgardy winowajcę wyprowadzano na środek wsi pod figurę, gdzie wobec zwołanej gromady odbierał cięgi.
 
Do dziś przetrwał zwyczaj dekorowania kapliczek (szczególnie z figurami Matki Bożej) w maju i zbiorowego odprawiania tzw. majówek, czyli śpiewania Litanii loretańskiej i pieśni maryjnych. Zanika natomiast zwyczaj związany z pogrzebami, a polegający na tym, że kondukty pogrzebowe zatrzymywały sie przy wszystkich mijanych kapliczkach.
 
Kapliczki objęte są stałą troską obecnych mieszkańców wsi, a głównie właścicieli terenów, na których stoją. Są bielone, czyszczone, przystrajane. Niestety, niektóre z nich znacząco naruszył ząb czasu, a profesjonalna konserwacja wymaga dużych nakładów finansowych. Pewne jest, że kapliczki nie znikną z naszego krajobrazu. Nie tylko dlatego, że uświęcają teren, lecz także dlatego, że powszechne jest wśród ludności przekonanie, że w miejsce całkowicie zniszczonej kapliczki czy krzyża koniecznie trzeba postawić nowy.

Źródło:

Justyna Masłowiec, Drogowskazy, Solec-Zdrój 2005.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 4,0 (głosów: 3325)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter