Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Aulakowszczyzna – litewskie ślady, grodzisko, kurhan i wiatrak holender

Autor wpisu: Mariusz Derecki
Data publikacji: 11.04.2011
Okres historyczny: Średniowiecze V-XV w.

Aulakowszczyzna – urokliwa niewielka wieś, malowniczo położona na wzgórzach Wysoczyzny Białostockiej, w której warto obejrzeć średniowieczne grodzisko, wiatrak typu holender z 1930 roku i porozmawiać z mieszkańcami, potrafiącymi snuć naprawdę ciekawe historie.

 

Po raz pierwszy dotarliśmy tu dokładnie dwa lata temu, w połowie kwietnia, w dość pochmurny, wietrzny dzień, już zawczasu dobrze wiedząc o tym, czego mamy szukać. Aulakowszczyzna to urokliwa wieś z dala od ruchliwych, głośnych szos, położona na malowniczych wzgórzach Wysoczyzny Białostockiej, na północ od Puszczy Knyszyńskiej, przeważa tu zabudowa drewniana, domki są otoczone ogrodami. Spora część mieszkańców tego dnia robiła wielkie przedświąteczne sprzątanie i to nam w znacznym stopniu pomogło, bo choć wiedzieliśmy, czego mamy szukać, to nie mieliśmy zielonego pojęcia, w którą konkretnie stronę powinniśmy się kierować, by odnaleźć średniowieczne grodzisko. Czy mielibyśmy się przedzierać przez rozmokłe jeszcze pola, łąki, krzaki oraz sosnowe zagajniki, czy wystarczyłoby wygodnie, bez trudu, leniwie dojechać asfaltową drogą.
 
Napotkana przez nas starsza kobieta, zapytana o grodzisko, z początku nieco zaskoczona, upewnia się, czy przypadkiem nie mamy na myśli zamku. Z podobną sytuacją zetkniemy się dużo później, szukając grodziska w Trzciance, tyle że tam, nauczeni doświadczeniem, już wiedzieliśmy, że mamy pytać o zamek, a nie o grodzisko. Intuicyjnie potwierdzamy więc, że tak, szukamy właśnie zamku. A jeśli tak się sprawy mają, to wszystko okazuje się dziecinnie proste:
 
– Pojedziecie prosto, na koniec wsi, w stronę Korycina, tam za wzgórzem młody człowiek będzie orał pole, on wam pokaże to miejsce.
 
Dziękujemy naszej wybawczyni, uprzejmie życzymy sobie wesołych świąt i ruszamy na wschodni skraj wsi w poszukiwaniu orzącego pole rolnika.
 
I rzeczywiście, na wierzchołku wzgórza dostrzegamy przemieszczający się w tę i z powrotem traktor. Musimy więc opuścić asfaltową szosę, wijącą się między pagórkami, by polną drogą wspiąć się na szczyt wzniesienia. Mężczyzna nieco zaskoczony wyłącza silnik i widząc trzech turystów obwieszonych aparatami, tuż po powitaniu, upewnia się, czy aby na pewno nie jesteśmy od konserwatora zabytków. Wyszło bowiem tak, że grodzisko znalazło się na jego polu. Nie do końca rozumiemy, z czego wynika nieufność gospodarza, być może obawia się, że jesteśmy archeologami, którzy zamierzają mu utrudnić prace w polu, ale tego nie dociekamy, zwłaszcza że mężczyzna jest rozmowny, chętnie opowiada wszystko to, co wie o grodzisku, w tym o wyoranych z pola położonego nieco niżej, przy szosie do Szumowa, ogromnych zwęglonych balach, które wskazywałyby na istnienie także podgrodzia na wschód od grodziska.
 
Gospodarz, porzuciwszy pracę, prowadzi nas przez łąkę do sztucznie usypanego, niewysokiego, nieco zatartego przez czas i siły przyrody, wzniesienia, usytuowanego poniżej naturalnego wzgórza morenowego. Rzecz jest o tyle dziwna, że grodziska z reguły górowały nad okolicą albo lokowano je na naturalnych wzniesieniach, a to akurat tak jakby przytuliło się od strony północnej do zbocza całkiem wysokiego pagórka, co mogło przecież atakującym ogromnie ułatwić zadanie. Wał grodziska porastają wierzby. Zaskakiwać musi też to, że mimo upływu stuleci tak dobrze się owo grodzisko zachowało, nie zostało rozkopane, zniszczone, zrównane z ziemią, choć przecież utrudnia gospodarowanie, rozdzielając dwa pola uprawne.
 
Rozmawiamy z  naszym przewodnikiem dość długo, w międzyczasie pojawia się starszy mężczyzna, jak się okazuje ojciec naszego gospodarza, który zaniepokojony tym, że ucichł warkot traktora, postanowił sprawdzić, co się dzieje z synem. A my dzięki temu mamy okazję dowiedzieć się dużo więcej o historii wsi i jej mieszkańcach, niż można wyczytać z książek. Uprzejmy starszy pan informuje nas, że wieś nosiła wcześniej nieco inną nazwę – Holakowszczyzna albo Haulakowszczyzna. A któryś z ich przodków miał brać udział w powstaniu styczniowym. O samym grodzisku mężczyźni niewiele wiedzą, bo i niby skąd mogliby wiedzieć więcej, skoro nawet archeolodzy czy historycy są w stanie powiedzieć o nim ledwie kilka zdań, a właściwie tylko tyle, że pochodzi mniej więcej z XI–XIII wieku, i zostało założone najprawdopodobniej przez Słowian, wschodnich czy zachodnich – tego nie wie nikt. A po zniszczeniu i spaleniu – na co wskazują zwęglone bale wykopywane z pola – jego mieszkańcy mieli założyć nowe grodzisko w Milewszczyźnie oddalonej o około 2–3 km na zachód.
 
Intrygująca jest ta zmiana nazwy wsi na Holakowszczyzna, tak jakby była próbą zeslawizowania pierwotnej nazwy Aulakowszczyzna. Niewykluczone, że nastąpiła slawizacja słowa mającego swój rodowód w języku litewskim. Ze źródeł historycznych wynika bowiem, że wieś miał założyć myśliwiec Aulak, który otrzymał tu w 1652 roku nadanie ziemi. Aulak z pewnością nie jest nazwiskiem pochodzenia słowiańskiego, lecz bałtyjskiego. Możliwe, że nasz myśliwiec był przybyszem z nieodległej etnicznej Litwy, a ziemie te wówczas należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego (województwa trockiego). Tę tezę mogłyby potwierdzać tak charakterystyczne dla języka litewskiego dwugłoski, czyli połączenia dwóch samogłosek, np. -au, -ai, -ei, -ui, -ie, -uo, dość trudne do wymówienia dla Słowian – i stąd być może to zmiana nazwy na Holakowszczyzna. Ale są to tylko przypuszczenia, wiedzieć tego na pewno nie możemy ze względu na brak źródeł pisanych. A wiedzieć, cóż, chciałoby się szalenie, tak jak i chciałoby się poznać losy mieszkańców spalonego grodziska. Czy byli Słowianami przybyszami z okolic Grodna, czy może z Mazowsza, a może było to grodzisko jaćwieskie bądź litewskie i wreszcie, kto miałby być agresorem? Ta wiedza tonie jednakże w mrokach niepamięci.
 
Na północ od grodziska natomiast wolno toczy swoje wody, meandrując między polami i sosnowymi zagajnikami, rzeka Kumiałka, której nazwę znajomy Litwin wywodzi od litewskiego słowa kumele oznaczającego „klacz”, ale i w tym przypadku pewności mieć nie możemy, bo może ono równie dobrze pochodzić z języka jaćwieskiego, blisko spokrewnionego z litewskim.
 
Po wysłuchaniu interesujących historii snutych przez miejscowych gospodarzy udajemy się jeszcze na wschód, by obejrzeć na skraju wsi wiatrak typu holenderskiego z 1930 roku. Swoją drogą interesujące jest to, że w okolicach Korycina zachowało się jeszcze kilka wiatraków tego rodzaju, nie wiatraków koźlaków typowych dla większości ziem polskich, tylko właśnie holendrów. Może jest to spuścizna po osadnikach niemieckich z Prus Wschodnich, którzy osiedlili się tu, gdy ziemie te po trzecim rozbiorze w 1795 roku przypadły właśnie Prusom? To również rzecz warta zbadania.
 

A niedaleko od wiatraka, tuż przy drodze prowadzącej do wsi Przystawka w szczerym polu dostrzegamy jeszcze niewielkie, z pewnością sztuczne usypisko, otoczone wątłymi bezlistnymi drzewami, wyglądające jak kurhan. Jaćwieski? Słowiański? A może będący śladem bytności Gotów na tych ziemiach we wczesnym średniowieczu, tak jak cmentarzysko kurhanowe w pobliskiej Jasionowej Dolinie z IV–V wieku n.e.? To bez wątpienia kolejna sprawa warta odkrycia, a sama Aulakowszczyzna, jej okolica i mieszkający tu ludzie sprawiają, że wraca się tu możliwie jak najczęściej.

 

Źródło:

Jolanta Muszyńska, Urszula Wróblewska, Artur Konopacki, Świat dawnego Korycina, Białystok 2006.
Romuald Bujwicki, Janów i okolice. Moja mała ojczyzna, Białystok 2008.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1565)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Galeria

Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna
Aulakowszczyzna

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter