Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Bałucki, co pisał sztuczki

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 17.06.2011
Okres historyczny: 1800-1914

Michał Bałucki znany jest z komedii o tematyce i tle mieszczańskim. Sam pochodził z rodziny mieszczańskiej. Jego ojciec był krakowskim krawcem.

Skończył krakowską Szkołę Świętej Barbary i Gimnazjum imienia Świętej Anny. Potem zapisał się na Wydział Matematyczno-Fizyczny, a następnie Historyczno-Literacki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Debiutował, jak większość literatów, jako poeta. Przez pewien czas pracował w Częstochowie jako nauczyciel. Potem w Krakowie – w kamienicy przy Rynku Głównym 11.

Na początku twórczości był zwolennikiem literatury tendencyjnej. I dawał temu wyraz w swoich powieściach, takich jak Błyszczące nędze, Żydówka, Pan burmistrz z Pipidówki.

Początkowo rozpoznawany był jako autor komediowych satyr: Polowanie na męża, Radcy pana radcy, Emancypowana.

Później, jak pisano, elementy humorystyczne sztuk Bałuckiego wyraźnie słabły i przed widzami rozpościerał się świat mieszczaństwa w wersji dużo poważniejszej. Tak odbierano Dom otwarty czy Grube ryby.

Wątki satyryczne, nawet jeśli obecne w tych utworach, bywały łagodzone w kolejnych inscenizacjach. W konsekwencji wizerunek pisarza stał się jednolity i niepodważalny. Powstał nawet termin „bałuczczyzna”, oznaczający uwielbienie dla mieszczańskiego stylu życia, tak bardzo potępianego przez modernistów, a tak doskonale poddanego krytyce przez Zapolską w Moralności pani Dulskiej.

Dla nowej generacji twórców dzieła Michała Bałuckiego (który w dodatku pozwalał sobie na tworzenie paszkwili na dekadentyzm) stały się synonimem filisterstwa, dulszczyzny, sztuką, którą należy bezwzględnie krytykować. „Michał Bałucki, co pisał sztuczki”, mawiano później.

Największym modernistycznym wrogiem dramatopisarza był poeta Lucjan Rydel (znamy go z Wesela).

W stosunku do ostatnich sztuk Bałuckiego krytyka była już tak ogromna, że autor tego niepowodzenia nie wytrzymał.

Od dawna cierpiał na głęboką nerwicę, przez którą był skory do stanów depresyjnych. Pewnego październikowego wieczoru udał się na krakowskie Błonie i zaraz przy wejściu do Parku Jordana strzelił sobie w skroń.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1522)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Galeria

Bałucki, co pisał sztuczki

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter