Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Fabryka tytoniów „F.D. Janowski". Vademecum przedwojennego fabrykanta

Autor wpisu: Filip Makowiecki
Data publikacji: 17.06.2011

Losy fabryki tytoniowej, która mieściła się w budynkach przy ulicy Warszawskiej 39 w Białymstoku, to przykład perfekcyjnego opanowania przedwojennych technik biznesowych. Zakład powstał w 1889 roku i w krótkim czasie zmonopolizował lokalny rynek. Co sprawiło, że Janowski zdołał tak szybko pokonać dużo starsze zakłady Szepsela, Rabinersona, Gartfinkela, Ajzensztadta, Zilberblata i Darmana?

Po pierwsze: ścisła kontrola jakości. Janowski sprowadzał tylko najlepszej klasy surowce z Turcji i Rosji, a jego tytonie, tabaki, cygara i papierosy ponoć nie miały sobie równych.

Po drugie: agresywny marketing. Dobrymi wyrobami wypada się pochwalić, co Janowski skwapliwie czynił w licznych reklamach. Elementem strategii reklamowej były również oryginalne nazwy produktów. Lokalni patrioci mogli palić papierosy marki „Bielastok”, wizytatorom ze stolicy proponowano „Dla Warszawy”, miłośnicy francuskiego szyku mogli zakupić „Parisiana”, a amatorzy polskich przyśpiewek ludowych – „Pije Kuba do Jakuba”.

Po trzecie, zgodnie z naczelną regułą kapitalizmu: maksymalizacja zysków i minimalizacja strat! Janowski, chcąc usunąć z rynku ostatniego poważniejszego konkurenta w okolicy – Szereszewskiego prowadzącego fabrykę w Grodnie – usilnie zwiększał produkcję, utrzymując jednocześnie płace swoich pracownic na najniższym możliwym poziomie.

Doprowadziło to w 1896 roku do bardzo oryginalnego strajku: 70 zdesperowanych pań, zamiast stawić się do pracy, stawiło się na komisariacie. Kobiety poprosiły o zaaresztowanie i wystawienie zaświadczenia usprawiedliwiającego nieobecność w pracy. Poskutkowało to zawarciem pewnych porozumień z fabrykantem, które później usiłował on zerwać. Na reakcję środowisk socjalistycznych nie trzeba było długo czekać – w piśmie Polskiej Partii Socjalistycznej „Robotnik” opublikowano artykuły o tragicznym traktowaniu pracownic białostockiej fabryki. W mieście pojawiły się też ulotki atakujące Janowskiego kolportowane przez żydowskich socjalistów z Bundu.

Ostatecznie Janowski był zmuszony nieco skorygować strategię zarządzania firmą. Jego kariera rozwijała się odtąd w miarę spokojnie, aż do upaństwowienia jego fabryki w 1924 roku.

Źródło:

Lechowski Andrzej, Białystok. Przewodnik historyczny, Białystok 2009.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1096)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Powiązane tagi

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter