Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Bohomolec i warszawa „modnicka"

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 07.07.2011
Okres historyczny: Oświecenie XVIII w.

Franciszek Bohomolec był komediopisarzem, poetą, publicystą i wydawcą. Należał do najważniejszych twórców polskiego oświecenia.

Umizgalska:
Ja bym chciała kornety kupić, ale są bardzo drogie.

Modnicka:
Ba, i niemodne. Już teraz takich nie używają w Warszawie.

Wymyślnicka:
Jam targowała rogówkę, ale nie jest dość obszerna.

Modnicka:
I owszem, dość jest obszerna: jam ją widziała; takich właśnie teraz w Warszawie zażywają.

Wymyślinicka
W Warszawie! W Warszawie! Jakby to w Warszawie tylko dobry gust panował. Ja jeszcze chcę mieć obszerniejszą niż w Warszawie.
(F. Bohomolec, Monitor)


Tak oto, ironicznie, opisuje warszawskie hołdowanie modzie oświeceniowy komediopisarz.

Franciszek Bohomolec był jednym z najsłynniejszych twórców epoki. Do Warszawy przybył w latach pięćdziesiątych XVIII wieku. Po dziesięcioletniej pracy nauczycielskiej w Kolegium Wileńskim został skierowany do warszawskiego Collegium Zaluscianum, które gruntownie przebudowano w duchu nowoczesnych tendencji. Od tego momentu związał się na zawsze z Warszawą. Znamy go jako jednego z piewców myśli oświeceniowej, a więc twórcę postępowego i obrońcę wartości kultury ojczystej.

Typowe dla niego są ów oświecony krytycyzm i idąca za nim ironia, hołdująca zasadzie „bawiąc, uczyć”.

Naśmiewając się z umizgalskich, modnickich i wymyślnickich warszawianek, Bohomolec sam zmyśla wcale niewiele.

W Warszawie czasów oświecenia panie istotnie nosiły na głowach kornety. Były to wielce ozdobne nakrycia głowy, na kształt wielkiego czepca, z szeroką wstążką, muślinowe, koronkowe lub siatkowane. Kornety zimą robiono na drutach. Szyto je z wełny, damom było więc ciepło. Na kornet zakładano jeszcze, już dla ozdoby, małe płócienne czapeczki, a na te – dodatkowo pukle sztucznych włosów.

Takie kornety – jak utrzymuje historyk Jędrzej Kitowicz – przywożono z Paryża, upinano w Warszawie, a stąd rozwożono po całym kraju.

„Najtańszy kornet był za sześć złotych, najdroższy dwadzieścia (...) Nie bardzo miłego mógł się spodziewać przywitania mąż od żony, przyjeżdżający z Warszawy bez korneta” – utrzymuje autor Opisu obyczajów za czasów panowania Augusta III.

Tak oto Bohomolec, komediopisarz i ironista, wytykając społeczne wady staje się też jednocześnie kronikarzem obyczajów.
 

Źródło:

J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Wrocław 1951.
F. Bohomolec, Monitor, Warszawa 1767.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 820)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Powiązane tagi

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter