Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko

Autor wpisu: Ewelina Bartosik
Data publikacji: 08.07.2011
Okres historyczny: PRL 1944-1989

Z wnętrza wolno sunącej ciuchci wylewają się tłumy piotrkowian w wakacyjnych nastrojach. Straszny ścisk: nawet niektórzy ryzykanci jedynie jedną ręką trzymają się drążka, gdy reszta ich ciała powiewa na wietrze. Śmiech, żarty. Nagle komunikat: „Proszę opuścić pociąg”. W połowie drogi do Sulejowa wszyscy posłusznie wysiadają, bez szemrania. Kolejka, w towarzystwie spokojnie kroczącego obok tłumu, znów rusza ociężale i pokonuje niewielkie wzniesienie – po czym wszyscy wsiadają. Leniwy klimat przejażdżki piotrkowską ciuchcią udzielił się już każdemu.

Jej historia liczy ponad 100 lat. Pierwsze plany budowy linii kolejowej łączącej Piotrków Trybunalski z Sulejowem – miasteczkiem, gdzie znajdowały się złoża wapnia, powstały w 1895 roku. Piotrków, wtedy prężnie rozwijający się ośrodek przemysłowy, był już częścią Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Nowo powstała kolejka była niezbędna, by usprawnić transport cennego materiału do tutejszej fabryki i umożliwić szybki dojazd robotnikom mieszkającym wokół Piotrkowa.

Już w 1904 roku na linii liczącej zaledwie 16 kilometrów zaczęły kursować pociągi pasażerskie.

Piotrkowska ciuchcia cieszyła się największą popularnością w latach 50. i 60., kiedy autobusów było mało, a samochód był luksusem. Przejażdżka sapiącą wąskotorówką dawała chwilę wytchnienia, stawała się okazją do rozmów, ploteczek. Ciuchcia przez lata wlokła się tak samo wolno, a ludziom w ciężkich czasach gomułkowskich nigdzie się nie spieszyło.

Kiedy na początku lat 70. w Sulejowie wybudowano zalew, urlopowicze z ciuchci wysiadali prosto na piaszczystą plażę. Miasteczko szybko stało się najbardziej popularnym kurortem w województwie – również dla mieszkańców Łodzi. Łodzianie zażywali tutaj kąpieli w tej samej wodzie, która płynęła z… kranów w ich mieszkaniach. Przez długi czas Zalew Sulejowski spełniał tę podwójną i dwuznaczną funkcję – kąpieliska i zbiornika zapewniającego wodę pitną dla łódzkiej metropolii.

W latach 80., kiedy obok wolniutkiej i spokojnej ciuchci sunęło coraz więcej samochodów, losy linii kolejowej do Sulejowa stały się niepewne. W końcu, w 1987 roku, postęp i szybkość wygrały ze „świętym spokojem” i postanowiono zawiesić kurs piotrkowskiej ciuchci.

Niedawno cały skład po niezbędnym przeglądzie – łącznie z już ponad 70-letnią lokomotywą „Kamil” – wrócił na tory. Kursuje niestety na trasie oddalonej o 130 kilometrów od macierzystej stacji – między Jędrzejowem a Pińczowem – jako wąskotorowy pociąg „Piotrkowianin”.

Mieszkańcy Piotrkowa jednak zawsze będą go nazywać po prostu: „naszą ciuchcią”.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 796)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!
Może zainteresują Cię jeszcze:

Galeria

Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko
Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko
Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko
Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko
Wakacyjne klimaty, czyli piotrkowska ciuchcia jest dobra na wszystko

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter